Karol Basz i Marcin Jedliński przedłużyli na Hungaroringu passę finiszów na podium w GT Open.
Po udanej rundzie w Misano załoga Olimp Racing nr 777 umocniła się w klasie PRO/AM, zarówno w klasyfikacji generalnej, jak i na torze. Pierwszy tegoroczny sukces podbudował ich morale i zmotywował do jeszcze bardziej intensywnej pracy.
Już w pierwszym wyścigu na Węgrzech Basz i Jedliński byli bliscy finiszu w pierwszej trójce. Niestety, po otrzymaniu od sędziów kary zajęli czwarte miejsce, przecinając linię mety tuż za składem rywali.
W drugim wyścigu zaprezentowali równie dobre tempo i wywalczyli lokatę na podium. Dwa znakomite rezultaty pozwoliły im awansować na pozycję wiceliderów klasyfikacji generalnej i zmniejszyć stratę do samotnego lidera do 15 punktów.
„Wracamy z Hungaroringu bardzo zadowoleni. To był naprawdę udany weekend. Coraz lepiej rozumiemy samochód, mechanicy fenomenalnie go w ten weekend przygotowali i mieliśmy narzędzia, by walczyć o podium. Gdyby nie kara w sobotnim wyścigu, moglibyśmy zdobyć podwójne podium, szkoda, że tym razem się nie udało. Nie zmienia to faktu, że był to bardzo udany weekend, choć nie najprostszy. Wszyscy w zespole wiedzą, że jesteśmy na właściwej drodze i zmierzamy w dobrym kierunku. Walka o mistrzostwo trwa. Najbliższe rundy będą kluczowe, przystąpimy do nich maksymalnie skupieni i dobrze przygotowani” – powiedział Karol Basz.
Karol Basz oraz Marcin Jedliński są za półmetkiem sezonu. Za dwa tygodnie czekają ich zawody na francuskim torze Paul Ricard, a następnie prawie 2-miesięczna przerwa wakacyjna.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!