W dniach 21-22 sierpnia odbyła się trzecia runda sezonu 2026 w Michelin Le Mans Cup. Rywalizacja rozegrana została na Circuit de Spa-Francorchamps, a na jej starcie w kategorii LMP3 Pro/Am w Bretton Racing mieliśmy polsko-algierski skład Jacek Zielonka i Leo Robinson. Podium dla nich było bardzo blisko, bo ostatecznie dzieliła ich od niego różnica zaledwie 0,323 sekundy.
Po raz kolejny Jacek Zielonka w TOP 3 kwalifikacji
W piątek, 21 sierpnia, trwały intensywne przygotowania do czasówki i wyścigu. Już w trakcie jednej z sesji treningowej samochód z numerem 62 pokazał dobre tempo i został sklasyfikowany na 3. pozycji. Najważniejsze było jednak zakwalifikowanie się jak najwyżej w i pogoń za dobrym wynikiem w sobotę. Jacek Zielonka ponownie pokazał, że dobrze radzi sobie wśród znacznie bardziej doświadczonych rywali z licencją Bronze. Kierowca z Zabrza tak jak wielokrotnie przyzwyczaił w tym sezonie, także i w Belgii był trzeci.
Mocny początek wyścigu
Start zmagań na Circuit de Spa-Francorchamps był nieco opóźniony, na co wpływ miały problemy techniczne w kilku samochodach. Gdy już jednak 2-godzinny wyścig wystartował, Zielonka nie czekał i od zewnętrznej zaatakował już w pierwszym zakręcie i później do Eau Rouge wywierał presję na liderach. Na prostej Kemmel doszło do zaciętej walki koło w koło i przez chwilę było blisko objęcia prowadzenia w LMP3 Pro/Am. Niestety później pojawiło się trochę chaosu i trzeba było unikać rywali z głównej LMP3 i zaraz potem ogłoszono neutralizację.
Liczne neutralizacje i ograniczone szanse na awans
Jazda z samochodem bezpieczeństwa odbywała się bardzo często. Wpływ na to miały różne incydenty z udziałem rywali, ich przygody i różne awarie niemal w każdej z klas. Załoga Bretton Racing z nr 62 znajdowała się na czwartym miejscu, ale udało się szybko wrócić na trzecie. Nieco ponad godzinę przed końcem wyścigu Jacek Zielonka zjechał do alei serwisowej na pit stop i aby zmienić się z Leo Robinsonem. Była to idealna okazja do zyskania co najmniej jeszcze jednej pozycji i zwiększenia szans na zwycięstwo. Niestety wtedy doszło do zamieszania w boksach i zmiana kierowców odbyła się później i na tym stracono trochę czasu.
Zamiast zyskać, polsko-algierski duet po błędzie ze wstrzymaniem zmiany kierowców spadł wirtualnie na P4. Później wyścig znów często był przerywany neutralizacjami i trudno było o nadrobienie strat. Przy jednym wznowieniu Leo Robinson był przedzielony dwoma samochodami głównej LMP3 i musiał uzbroić się w cierpliwość, aby zaatakować Top 3. Sama końcówka wyścigu dostarczyła zaciętą walkę z Inter Europol Competition nr 34. W drugim sektorze było już 0,038 s, a na mecie 0,323 sekundy.
Cenne punkty do klasyfikacji generalnej. Jacek Zielonka nadal w grze o mistrzostwo LMP3 Pro/Am
Załoga Bretton Racing nr 62 zdobyła w Belgii 12 „
oczek”
i zajmuje obecnie 3. miejsce w swojej kategorii z dorobkiem 64 punktów. Przed nimi Rinaldi Racing ma o 6 więcej, a prowadzące Motorsport98 uzbierało ich już o 23 więcej. Do końca sezonu w dwóch rundach można wywalczyć jeszcze 52 pkt. To oznacza, że Jacek Zielonka i Leo Robinson są wciąż w walce nie tylko o TOP 3, ale i o pierwsze dwie pozycje w tabeli.
Jacek Zielonka liczył na jeszcze więcej
„Wielka szkoda, że nie stanęliśmy na podium. Niestety przegraliśmy je w pit-lane i w wyścigu, podczas którego było tak dużo neutralizacji, trudno było odrabiać. Była szansa co najmniej na P2, ale niestety w alei straciliśmy o 7 sekund za dużo przy zmianie kierowców. Doszło do błędu i niestety takie rzeczy w motorsporcie się zdarzają. Czuję, podobnie jak Leo, ogromny niedosyt, ponieważ z tyloma Full Course Yellow i samochodami bezpieczeństwa, trudno było Leo odrobić te pozycje po naszej zmianie. Sam też miałem przejazd, który też był pod znakiem częstych neutralizacji, ponieważ co chwilę coś się działo” – powiedział Jacek Zielonka po rundzie na Circuit de Spa-Francorchamps.
„Niedosyt jest ogromny, ponieważ mierzyliśmy w pokonanie Motorsport98, z którą walczymy w klasyfikacji, a tym czasem to oni znaleźli się przed nami. Mimo wszystko różnica wciąż nie jest duża i wierzę, że w Wielkiej Brytanii odrobimy jak najwięcej. Tor Silverstone jest bardzo szybki, a Leo czuje się tam jak w domu, ja też mam za sobą starty na wyspach i mam nadzieję, że przekujemy to w mocne tempo i wynik. Walczymy do końca, aby na koniec w Portimao być w grze i cały czas mierzyć w mistrzostwo LMP3 Pro/Am” – dodał polski kierowca.
Następna runda: Silverstone
11-12 września odbędzie się piąta i zarazem przedostatnia runda Michelin Le Mans Cup. Jacek Zielonka będzie rywalizował na torze Silverstone, który jest kolebką europejskiego motorsportu. Kwalifikacje i 2-godzinny wyścig okażą się decydujące w kwestii kluczowych rozstrzygnięć, które przypadną 10 października w portugalskim Portimao.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!