Już w ten weekend odbędzie się trzecia runda International GT Open, po raz pierwszy rozgrywana na włoskim torze Misano World Circuit.
Karol Basz udaje się na nowy obiekt w kalendarzu serii, choć bardzo dobrze znany mu z rywalizacji w Lamborghini Super Trofeo Europe. Polski kierowca odnosił tu podwójne zwycięstwa, a także święcił triumfy w światowych finałach mistrzostw.
Reprezentant zespołu Olimp Racing zamierza walczyć wspólnie ze swoim zespołowym partnerem, Marcinem Jedlińskim, o najwyższe cele. Coraz lepsze rozumienie nowego samochodu pozwala im z optymizmem rozpocząć weekend.
Misano World Circuit cechują długie proste i nawroty. To bardzo wymagający, techniczny tor, gdzie każdy błąd jest wyjątkowo kosztowny, a doświadczeni zawodnicy mają na start ogromną przewagę.
„Misano to jeden z trudniejszych, jeśli nie najtrudniejszy tor w tegorocznym harmonogramie. Bardzo się cieszę, że możemy się tu ścigać. Odnosiłem tu jedne z największych sukcesów w mojej karierze i zawsze byłem w ścisłej czołówce. W ten weekend zamierzam walczyć o pole position. Zobaczymy, co przyniosą wyścigi. GT Open jedzie tu po raz pierwszy, więc nie mamy pewności, czego się spodziewać. Myślę, że po prostu musimy skupić się na sobie, uważać na limity toru i pojechać tak, jak na Spa. Z każdą kolejną rundą czujemy się coraz pewniej za kierownicą Ferrari 296 GT3 Evo i mam nadzieję, że utrzymamy ten trend także teraz. Przed nami ostatnie przygotowania i jutro rozpoczynamy pracę z pełną intensywnością. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia”– powiedział Karol Basz.
Karol Basz i Marcin Jedliński po dwóch pierwszych rundach plasują się na czwartym miejscu w klasyfikacji PROAM. Mistrzowie GT Open z 2022 roku dwukrotnie otarli się o podium, co dodatkowo podrażniło ich głód zwycięstwa.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!