⨉
⨉
  • O serwisie
  • Współpraca i reklama
  • Autorzy
  • Kontakt
  • Regulamin serwisu
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Zaloguj się
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
F1 speedwaynews speedway
  • Formuła 1
    • Kalendarz Formuły 1
    • Składy zespołów Formuły 1 2025
  • MotoGP
    • Kalendarz MotoGP 2025
    • Tory MotoGP
  • Serie juniorskie
    • Formuła 2
    • Formuła 3
    • Formuła 4
    • Formuły regionalne
  • Serie juniorskie z Polakami
    • Wyniki
  • Kącik ciekawostek
    • Historia Formuły
    • Kariery
    • Polacy w Formule
    • Tory
  • Inne wyścigi
  • Wywiady
Zakończona
- Logo Kwalifikacje do GP Japonii F1 2025
05.04.2025 08:00
Zakończona
 Logo F1 GP Chin 2025
23.03.2025 07:55
Zakończona
 Logo Kwalifikacje do GP Chin F1 2025
22.03.2025 07:55
Zakończona
 Logo Sprint przed GP Chin 2025
22.03.2025 03:55
Zakończona
 Logo Kwalifikacje do sprintu GP Chin F1 2025
21.03.2025 08:30
Strona główna » Alex, nic nie szkodzi spróbować

Alex, nic nie szkodzi spróbować

  • Formuła 1
  • Inne wyścigi
29 sierpnia 2025 Ten artykuł przeczytasz w 15 minut

Igor Długosz

Alex, nic nie szkodzi spróbować

Poza walką Willa Powera i Davida Malukasa o fotel w Penske, tegoroczny "sezon ogórkowy" IndyCar nie jest zbyt ciekawy. Odejście mistrza może jednak wywrócić wszystko do góry nogami. Alex Palou jest łączony z ekipą Red Bulla w Formule 1. Pytanie tylko, czy ten transfer ma sens?

Czy jest w tym choć ziarenko prawdy?

Dziennikarz portalu IndyStar, Nathan Brown, opublikował w poniedziałek artykuł, o którym nie dało się nie usłyszeć. Według jego źródeł Red Bull Racing jest zainteresowany ściągnięciem do swojego zespołu Alexa Palou. Hiszpan zastąpiłby Yukiego Tsunodę, którego tegoroczne występy za kierownicą RB21 są istnie katastrofalne. Red Bull dysponowałby wtedy gwiazdorskim duetem kierowców: 4-krotnym mistrzem Formuły 1 u boku 4-krotnego mistrza IndyCar.

Z tej plotki może jednak zupełnie nic nie wyniknąć. Zarówno Alex Palou, jego menadżer – Roger Yasukawa – oraz Chip Ganassi zaprzeczyli tym informacjom twierdząc, że nie doszło do rozmów pomiędzy Hiszpanem a Red Bullem. Założyciel i szef CGR poszedł o krok dalej, nazywając artykuł IndyStar „clickbaitem”, a autora tekstu wezwał do „popracowania nad swoim dziennikarstwem”. Są to ciekawe oskarżenia wobec jednej z najbardziej zaufanych osób w padoku.

To co głoszą Ganassi oraz Brown wcale jednak nie jest ze sobą sprzeczne. Brak komunikacji pomiędzy Red Bullem a Palou nie wyklucza faktu, że mistrzowie Formuły 1 mogą być zainteresowani Hiszpanem. Z tego powodu można poważnie podejść do tematu zwłaszcza, że sam ten koncept jest ciekawy.

Wersja wideo:

Red Bull powinien szukać takiego kierowcy

Z perspektywy Red Bulla, zatrudnienie Palou jest świetnym pomysłem. Po co mają „przepalać” kolejnego juniora u boku Verstappena, kiedy mogą wziąć wspaniały talent z zewnątrz? Rzekomo, za kulisami, Isack Hadjar sam nie chce przechodzić do ekipy seniorskiej. Palou mógłby wypełnić lukę po Tsunodzie i Lawsonie, którzy, bądźmy szczerzy, i tak czy siak są na wylocie z rodziny Red Bulla). W międzyczasie potrzebne doświadczenie zdobywaliby Hadjar oraz Lindblad.

Sam fakt, że Red Bull mógłby mieć u siebie 4-krotnych mistrzów F1 oraz IndyCar jest szalenie ekscytujący. Sukces Palou u boku takiego kierowcy jak Verstappen mógłby ponownie otworzyć drogę do Formuły 1 dla kierowców Indy. W ostatnich latach widzieliśmy wyłącznie transfery w drugą stronę, choć kiedyś były one równie popularne. Dla ekipy z Milton Keynes byłaby to też znakomita okazja marketingowa. My jako fani otrzymalibyśmy natomiast znakomite porównanie gigantów z tych dwóch różnych światów.

Nawet jeżeli Palou miałby rozczarować, zatrudnienie go na 1 sezon wcale nie jest złym pomysłem. Gorszych wyników od Tsunody czy Lawsona i tak nie da się już osiągnąć, więc warto czegoś innego spróbować. Natomiast, tak jak wspomnieliśmy wcześniej, Hadjar oraz Lindblad mogliby doszlifowywać swoje umiejętności w sezonie 2026, aby zadebiutować w głównej ekipie na wyższym poziomie. De facto Palou spełniłby rolę Pereza z lat 2021-24.

Niepewności z perspektywy Palou

Dla Alexa Palou ten pomysł nie jest jednak aż tak lukratywny. Hiszpan dołączałby do ekipy, która się rozpada. W Red Bullu nie ma już Christiana Hornera, Adriana Neweya czy Jonathana Wheatley’ego. Brakuje architektów, którzy zbudowali z austriackiej ekipy mistrzowską potęgę Formuły 1. Ze „starej gwardii” pozostał wyłącznie Helmut Marko, a biorąc pod uwagę jego decyzje z ostatnich latach, na pewno nie jest on tak silnym filarem Red Bulla jak wyżej wymieniona trójka.

Poza personelem, RBR przechodzi wiele innych, równie poważnych zmian. W przyszłym roku ich samochody po raz pierwszy będą napędzać niemalże samodzielnie wyprodukowane silniki, z pomocą Forda. Jednostki napędowe to ogromna niewiadoma sezonu 2026, zwłaszcza w przypadku „nowego” producenta. Warto tu też wspomnieć o ostatnich niepowodzeniach Red Bulla w obszarze budowania i rozwoju bolidów, szczególnie dotkliwe po odejściu Neweya. Jeżeli Austriacy słabo wejdą w nowy okres regulacji, to niewykluczone jest, że na stałe wrócą do środka stawki. Czy nowy szef zespołu, Laurent Mekies, jest w stanie to wszystko opanować?

Kim jest Laurent Mekies? Kariera nowego szefa Red Bull Racing

Na koniec, nie zapominajmy o najważniejszym. Palou w Red Bullu byłby porównywany do jednego z najlepszych kierowców w historii Formuły 1. O ile czystym talentem i osiągnięciami jak najbardziej dorównuje Verstappenowi, w zespole skupionym wokół Holendra, w serii, w której ma on ponad 10-letnie doświadczenie, Hiszpan jest po prostu skazany na porażkę. Absolutnie nie jest to uraz wobec Alexa. Verstappen najprawdopodobniej wypadłby równie słabo debiutując w IndyCar u boku Palou. Ci kierowcy w swoich seriach weszli na tak wysoki poziom, że jeden drugiemu nie byłby w stanie dorównać, a przynajmniej nie w pierwszym sezonie. Wiele osób nie potrafi jednak tego zrozumieć. Sromotna porażka z Verstappenem niesłusznie zrujnowałaby wizerunek Palou w oczach wielu fanów, dziennikarzy czy zespołów. Z legendy IndyCar stałby się dla powszechnej widowni słabym kierowcą F1.

Alex, chociaż spróbuj

Trzeba jednak zauważyć, że poza swoją reputacją, Palou niczego by nie ryzykował. W IndyCar osiągnął absolutnie wszystko, co się da. Jest 4-krotnym mistrzem, jest zwycięzcą Indianapolis 500 i nawet na owalach potrafi już dominować wyścigi. Znajduje się poziom wyżej od całej reszty stawki IndyCar. Jeżeli któryś kierowca z amerykańskiej serii ma odnieść sukces w F1, to kto, jak nie on?

2026 rok to też najlepszy dla niego moment, aby przejść do Formuły 1. Przez zmianę regulacji otrzyma aż 3 tury testów przedsezonowych i będzie musiał zrozumieć nowe samochody od podstaw, dokładnie tak jak każdy inny kierowca. Stosunkowo, jego brak doświadczenia w maszynerii F1 będzie miał zatem dużo mniejsze znaczenie. Oprócz tego, specyficzny, agresywny model prowadzenia, na który cierpią samochody Red Bulla, może nie przejść na następną generację bolidów lub zostać choć częściowo zniwelowany. To też byłby dla niego ogromny plus, szczególnie w pojedynku zespołowym z Verstappenem.

Zawsze może wrócić do macierzy

Nawet jeżeli Palou nie spełniłby się w samozwańczej „królowej sportów motorowych”, nic nie będzie mu stało na przeszkodzie, aby wrócić do IndyCar. Przy takim CV, każdy zespół przyjmie go z otwartymi ramionami. Pod koniec przyszłego roku Hiszpan i tak będzie miał zaledwie 29 lat. Dobrze też wiemy, że Chip Ganassi ruszy niebo i ziemię, byle Hiszpan pozostał w jego ekipie. Warto też zauważyć, że po sezonie 2026 kończy się kontrakt Nolana Siegla z McLarenem. Może jednak, mimo tych wszystkich afer i pozwów sądowych, w istnie absurdalnym zwrocie akcji, Alex Palou dołączyłby wreszcie do ekipy z Woking.

Gdzie oglądać IndyCar w 2025 roku?

Szkoda tylko, że jego jedyną opcją w F1 jest Red Bull. Palou spisałby się dużo lepiej w jakimkolwiek innym zespole, z jakimkolwiek innym partnerem. Hiszpan wielokrotnie jednak mówił, że nie zamierza iść do F1, aby jeździć w środku stawki. Ciężko mu się dziwić, bo po co ma zmieniać serię i walczyć co tydzień o 10-te miejsca, skoro może pozostać w Stanach i wygrywać kolejne tytuły? W ten oto sposób wykluczony zostaje bardzo ciekawy scenariusz z Palou w Cadillacu. Nowy amerykański zespół F1 nadal ma jednak bardzo dobrą okazję, aby zatrudnić kierowcę IndyCar…

Colton Herta w Formule 2?!

Tuż przed plotką o Palou w F1 pojawiły się informacje jakoby Colton Herta miał się wybierać do F2. Rzekomo Kalifornijczyk chce w ten sposób uzbierać dodatkowe punkty do superlicencji, o które przez wadliwy system dużo łatwej jest w Europie aniżeli Stanach. Po udanej kampanii w Formule 2 mógłby następnie dołączyć w 2027 lub 2028 roku do Cadillaca.

Warto tu zaznaczyć, że pod szyldem General Motors w rzeczywistości ukrywa się ekipa Andretti i tak naprawdę to ona dołącza do Formuły 1, tylko pod nazwą, którą bardziej lubi Liberty Media. Właścicielem zarówno Cadillac F1 Team jak i Andretti Global jest TWG Motorsports, na którego czele stoi Dan Towriss. Amerykański milioner jest też CEO firmy Group 1001, a jedna z jej marek to Gainbridge, czyli związany od lat z Coltonem Hertą sponsor. Poza superlicencją, nic nie stoi na przeszkodzie, aby Towriss zatrudnił swojego kierowcę w swoim nowym zespole. Amerykanin w amerykańskiej ekipie byłby też ekstremalnie ważnym aspektem marketingowym.

To byłby nielogiczny wybór

Ten transfer jest jednak dużo gorszym pomysłem od Palou w Red Bullu. Zakładając, że zakończy sezon na zajmowanym aktualnie przez niego szóstym miejscu w klasyfikacji kierowców, Herta będzie miał na koncie 37 punktów do superlicencji. Aż 30 z nich zdobył rok temu za wicemistrzostwo IndyCar, więc „przeterminują się” one dopiero po 2027 roku. Jeżeli Cadillac tak bardzo chce go zatrudnić, to wystarczy, że wystawią Hertę w kilku sesjach treningowych. Regulamin i tak zmusza zespoły do oddawania debiutantom czterech FP1 w sezonie. Każda z tych sesji wynagradza kierowcę dodatkowym „oczkiem” do superlicencji.

Przechodzenie do Formuły 2 zupełnie traci zatem sens. Herta szczególnie bym się tam nie odnalazł jako jeden z największych pechowców w stawce IndyCar. Ostatnie lata udowodniły, że klucz do sukcesów w F2 to „wylosowanie” dobrego silnika od Mecachrome. Talent Herty jest niepodważalny, lecz w tak absurdalnie niereprezentatywnej serii jak współczesne F2 jego wyniki byłyby jeszcze bardziej wypaczone oraz źle interpretowane przez laików niż aktualnie.

Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News

Obserwuj nas!
  • Tagi
  • F1
  • F1 2025
  • F1 2026
  • IndyCar
  • Red Bull

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Alex, nic nie szkodzi spróbować

Alex, nic nie szkodzi spróbować

Igor Długosz

  • Formuła 1
29 sierpnia 2025

Poza walką Willa Powera i Davida Malukasa o fotel w Penske, tegoroczny "sezon ogórkowy" IndyCar nie jest zbyt ciekawy. Odejście mistrza może jednak wywrócić wszystko do góry nogami. Alex Palou jest łączony z ekipą Red Bulla w Formule 1. Pytanie tylko, czy ten transfer ma sens?

Treningi GP Holandii: piątek dla Lando Norrisa | Podsumowanie

Treningi GP Holandii: piątek dla Lando Norrisa | Podsumowanie

Adrian Januszkiewicz

  • Formuła 1
29 sierpnia 2025

Piątkowe treningi poprzedzające GP Holandii na torze Zandvoort należały do Lando Norrisa. Brytyjczyk ukończył obie sesje przed Oscarem Piastrim i wyraźnie wyżej od Maxa Verstappena. Nadspodziewanie dobrze wypadli też kierowcy Astona Martina. Mimo prognoz nad torem przy Morzu Północnym nie padał dziś ulewny deszcz.

IndyCar Milwaukee Mile: Narodziny nowej gwiazdy

Motorsport: IndyCar Milwaukee Mile: Narodziny nowej gwiazdy

Igor Długosz

  • Inne wyścigi
25 sierpnia 2025

Alex Palou po raz pierwszy w karierze dominował wyścig na owalu. Ale wtedy pojawił się on. Christian Rasmussen wykonał najlepsze 30 okrążeń swojej kariery, aby przebić się przez stawkę i odnieść swój inauguracyjny triumf w IndyCar.

Wypadki, które zainspirowały twórców filmu F1

Wypadki, które zainspirowały twórców filmu F1

Igor Długosz

  • Formuła 1
22 sierpnia 2025

Film F1 zawierał mnóstwo nierealistycznych elementów, które przeszkadzały fanom motorsportu - pomieszany kalendarz wyścigów, budowanie samochodu pod "walkę", czy też naginanie przepisów do granic absurdu. Coś, do czego nie można się jednak przyczepić to wypadki, gdyż większość z nich była rzetelnie inspirowana prawdziwymi zdarzeniami. Uwaga, ten artykuł jest pełen spoilerów.

Program Juniorów Red Bulla: Marko pewny swego

Program Juniorów Red Bulla: Marko pewny swego

Adrian Januszkiewicz

  • Formuła 1
21 sierpnia 2025

Helmut Marko nie chowa głowy w piasek, jeśli chodzi o surową politykę Programu Juniorów Red Bulla. Przekonuje, że większość tych, którzy nie odnieśli sukcesu w Formule 1, nadal korzysta z tego doświadczenia i kontynuuje karierę w czołowych sportach motorowych.

Montoya: Nie powinien lekceważyć Hamiltona

Montoya: Nie powinien lekceważyć Hamiltona

Adrian Januszkiewicz

  • Formuła 1
15 sierpnia 2025

Na półmetku sezonu Lewis Hamilton wypada w Ferrari wyraźnie gorzej od Charlesa Leclerca. Juan Pablo Montoya uważa jednak, że Brytyjczyk może się jeszcze odbudować, a Monakijczyk musi na niego uważać.

IndyCar Portland GP: Palou zasiada na tronie po raz czwarty

Motorsport. IndyCar Portland GP: Palou zasiada na tronie po raz czwarty

Igor Długosz

  • Inne wyścigi
11 sierpnia 2025

Wbrew pozorom, czwarty tytuł Alexa Palou nie był nawet w czołówce najciekawszych wątków z IndyCar Grand Prix of Portland. Ostatni wyścig sezonu 2025 na torze "drogowym" dostarczył świetną walkę o zwycięstwo, koniec długiej passy bez wygranej oraz istnie krwiożerczy pojedynek.

GP Monako 1992: Starcie gigantów i płaskowyż Andrei Mody

GP Monako 1992: Starcie gigantów i płaskowyż Andrei Mody

Igor Długosz

  • Formuła 1
8 sierpnia 2025

Choć wciąż utrzymuje status najważniejszej rundy w kalendarzu, Grand Prix Monako nie jest znane z ekscytujących wyścigów. Stąd wielowątkowa edycja 1992 przeszła do historii. Na czele stawki ujrzeliśmy legendarny pojedynek dwóch mistrzów - Nigela Mansella i Ayrtona Senny. Tymczasem w dolnej części tabeli doszło do istnego cudu, związanego z najgorszym zespołem w historii Formuły 1. Oto pełna historia 50. edycji Grand Prix Monako.

Liuzzi: Trzy problemy go spowalniają

Liuzzi: Trzy problemy go spowalniają

Adrian Januszkiewicz

  • Formuła 1
7 sierpnia 2025

Za nami już połowa sezonu 2025, a Lewis Hamilton wciąż nie dowozi pożądanych przez Ferrari wyników w swoim debiutanckim sezonie w Maranello. O potencjalnych przyczynach tego stanu rzeczy opowiedział dla "La Gazzetta dello Sport" Vitantonio Liuzzi, były kierowca Formuły 1.

GP Węgier: Święto McLarena na Hungaroringu

GP Węgier: Święto McLarena na Hungaroringu

Adrian Drozdek

  • Formuła 1
3 sierpnia 2025

GP Węgier dostarczyło nam emocjonującą walkę o zwycięstwo w wykonaniu kierowców McLarena. Ostatecznie górą, dzięki strategii jednego pit stopu, był Lando Norris. Oscar Piastri naciskał go do samego końca. Za nimi z ostrej walki o najniższy stopień podium z Charlesem Leclerkiem wyszedł George Russell.

Patronat medialny

  • Speedway Równe

  • Speedway Club Žarnovica

  • German Speedway Masters

  • Baltic Speedway League

Formuła 1

MKierowcaZespółPkt.
1.Oscar PiastriMcLaren284
2.Lando NorrisMcLaren275
3.Max VerstappenRed Bull187
4.George RussellMercedes172
5.Charles LeclercFerrari151
6.Lewis HamiltonFerrari109
7.Andrea Kimi AntonelliMercedes64
8.Alexander AlbonWilliams54
9.Nico HulkenbergStake F1 Team37
10.Esteban OconHaas27
11.Fernando AlonsoAston Martin26
12.Lance StrollAston Martin26
13.Isack HadjarVisa Cash App RB22
14.Pierre GaslyAlpine20
15.Liam LawsonVisa Cash App RB20
16.Carlos SainzWilliams16
17.Gabriel BortoletoStake F1 Team14
18.Yuki TsunodaRed Bull10
19.Oliver BearmanHaas8
20.Franco ColapintoAlpine0
21.Jack DoohanAlpine0

Formuła 2

MKierowcaZespółPkt.
1.Richard VerschoorMP Motorsport114
2.Alex DunneRodin Motorsport90
3.Jak CrawfordDAMS Lucas Oil88
4.Leonardo FornaroliInvicta Racing86
5.Luke BrowningHitech TGR83
6.Arvid LindbladInvicta Racing79
7.Pepe MartiCampos Racing67
8.Sebastián MontoyaPrema Racing53
9.Victor MartinsART Grand Prix49
10.Dino BeganovicHitech TGR31
11.Roman StanekInvicta Racing23
12.Kush MainiDAMS Lucas Oil21
13.Gabriele MiniPrema Racing21
14.Joshua DürksenAIX Racing19
15.Oliver GoetheMP Motorsport12
16.Rafael VillagómezVan Amersfoort Racing10
17.Ritomo MiyataART Grand Prix6
18.Amaury CordeelTrident2
19.Sami MeguetounifTrident2
20.Cian ShieldsAIX Racing0
21.Max EstersonTrident0
22.John BennettVan Amersfoort Racing0

MotoGP

MKierowcaZespółPkt.
1.Marc MarquezDucati Lenovo Team307
2.Alex MarquezBK8 Gresini Racing MotoGP239
3.Francesco „Pecco” BagnaiaDucati Lenovo Team181
4.Franco MorbidelliPertamina Enduro VR46 Racing Team139
5.Fabio Di GiannantonioPertamina Enduro VR46 Racing Team136
6.Marco BezzecchiAprilia Racing121
7.Johann ZarcoCastrol Honda LCR101
8.Pedro AcostaRed Bull KTM Factory Racing98
9.Fermin AldeguerBK8 Gresini Racing MotoGP81
10.Maverick VinalesRed Bull KTM Tech369
11.Fabio QuartararoMonster Energy Yamaha MotoGP Team67
12.AI AguraTrackhouse MotoGP Team49
13.Brad BinderRed Bull KTM Factory Racing47
14.Raúl FernándezTrackhouse MotoGP Team44
15.Enea BastianiniRed Bull KTM Tech342
16.Luca MariniHonda HRC Castrol38
17.Alex RinsMonster Energy Yamaha MotoGP Team35
18.Jack MillerPrima Pramac Yamaha MotoGP33
19.Joan MirHonda HRC Castrol32
20.Takaaki NakagamiHonda HRC Test Team10
21.Lorenzo SavadoriAprilia Racing8
22.Augusto FernandezPrima Pramac Yamaha MotoGP6
23.Miguel OliveiraPrima Pramac Yamaha MotoGP6
24.Somkiat ChantraIDEMITSU Honda LCR1
25.Aleix EspargaroHonda HRC Test Team0
26.Jorge MartinAprilia Racing0

Wydawca:
IBO Media Dagmara Starzec
32-015 Stanisławice 318
e-mail: [email protected]

  • Kontakt z redakcją
  • Dołącz do speedwaynews.pl
  • Pokaż się u nas
  • Regulamin
  • Polityka Prywatności
  • Informacje o RODO
  • Zarejestruj się
  • O serwisie
  • Galerie zdjęć

2025 © speedwaynews.pl - Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie informacji i tekstów zabronione