Kuba Przygoński rozpoczął driftingowy sezon 2026. Polak postanowił wystartować w pierwszej rundzie Drift Spain, czyli Mistrzostw Hiszpanii. Głównym celem startu było sprawdzenie samochodu po zimowych zmianach. W Madrycie pojawiło się wielu znanych kierowców, w tym aktualny mistrz Drift Masters – Conor Shanahan. Kierowca z Warszawy zaprezentował się z bardzo dobrej strony i stanął na drugim stopniu podium.
Niezłe przejazdy od samego początku
Od początku zawodów kierowca z Warszawy prezentował bardzo wysoki poziom. W sobotnich kwalifikacjach zameldował się w czołowej piątce, a niedzielną rywalizację w parach rozpoczął od pewnej wygranej. Madryt tym razem był kapryśny – początek rywalizacji odbywał się na suchym torze, jednak już podczas pojedynków czołowej ósemki zaczął padać solidny deszcz. Pogoda nie ułatwiła więc zadania członkom zespołów, którzy na bieżąco musieli korygować ustawienia samochodów
Kierowca Orlen Oil bardzo dobrze odnalazł się w trudnych warunkach i pewnie awansował do kolejnych etapów rywalizacji. Największe wyzwanie czekało go w półfinale – właśnie tam mierzył się z mistrzem Drift Masters, Conorem Shanahanem. Ostatecznie to ręka polskiego zawodnika powędrowała w górę i awansował on do finału. Warunki pogodowe nadal były trudne i ostatecznie w deszczowej aurze lepszy okazał się Raman Kandratsenka.
Przygoński zadowolony z zaciętej walki o zwycięstwo
„Mamy to – drugie miejsce w Mistrzostwach Hiszpanii. Bardzo się cieszę ponieważ to pierwszy start po zimie, który sprawdza jaką wykonaliśmy pracę, jak zachowuje się samochód po zmianach i w jakiej ja jestem formie. Warunki w Madrycie były trudne. Dzień rozpoczynaliśmy na suchym torze i pod to ustawialiśmy między innymi ciśnienie w oponach. W połowie rywalizacji TOP 8 zaczął padać deszcz. W kolejnej fazie mierzyłem się z Conorem Shanahanem, który jest mistrzem Drift Masters. Cieszę się z tej pary. Wygrałem po dobrej walce, a rywalizacja z Conorem zawsze wymaga największego skupienia. W finale mierzyłem się z hiszpańskim zawodnikiem. Niestety przegrałem, ale to była bardzo dobra i wyrównana walka. Jestem zadowolony z tego drugiego miejsca, samochód spisywał się bardzo dobrze. Pozytywnie wchodzimy w nowy sezon” – powiedział tuż po zawodach Kuba Przygoński
Kolejny start Kuby Przygońskiego zaplanowany jest na długi weekend majowy. Właśnie wtedy wystartuje kolejny sezon Drift Masters. Kierowca z Warszawy nie zamierza ograniczać się tylko do rywalizacji na arenie europejskiej, wystartuje również w Driftingowych Mistrzostwach Polski, które rozpoczną się pod koniec czerwca.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!