Karol Basz i Marcin Jedliński wywalczyli w Misano pierwsze tegoroczne podium w International GT Open.
Polska załoga #777 Olimp Racing w pełni zrealizowała założone cele na trzecią rundę we Włoszech, zdobywając pierwsze w tym sezonie podium i pierwsze za kierownicą Ferrari 296 GT3 Evo.
Basz rozpoczął weekend od uzyskania najszybszego czasu w pierwszym treningu, a następnie zakwalifikował się na trzeciej pozycji do sobotniego wyścigu przed prawie całą stawką wyższej kategorii.
Karol rozpoczął pierwszy wyścig i już na starcie został wiceliderem. Drugą lokatę utrzymywał do połowy dystansu. Wcześniejszy zjazd lidera pozwolił mu objąć prowadzenie, które pozostało w jego rękach aż do końca zmiany.
Jedliński wrócił na drugim miejscu i plasował się na nim do wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Niestety, neutralizacja zrównała stawkę, a ekipa straciła całą wypracowaną przewagę. Po restarcie Marcin musiał bronić się przed kierowcami wyższej klasy. Kilka drobnych kontaktów sprawiło, że dojechał na czwartym miejscu w klasie PROAM.
Druga odsłona czasówki była zdecydowanie bardziej wyrównana. Dziesiętne części sekundy przekładały się na kilka pozycji, przez co Jedliński musiał ruszać do niedzielnego wyścigu z 21. lokaty.
Marcin utrzymywał się na szczycie trzeciej dziesiątki przez cały swój stint. Po zmianie, dzięki fenomenalnemu tempu, Basz wyprzedził aż 15 rywali i uplasował się na drugim miejscu w kategorii PROAM.
„Za nami dwa wyścigi na Misano World Circuit, myślę, że jedne z najlepszych w ostatnim czasie. Mieliśmy wysokie oczekiwania i możemy czuć się usatysfakcjonowani wynikami. W sobotę zabrakło nam szczęścia, a w niedzielę sięgnęliśmy po to, na co pracowaliśmy od końca sezonu 2024. Mamy świetne tempo, lecz to dopiero początek. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale to dobry sygnał, że jesteśmy na właściwej drodze. Sukces w tak ważnym momencie sezonu na pewno doda nam sił i motywacji. Mam nadzieję, że utrzymamy tę formę i wrócimy do regularnego stawania na podium. Przed kolejną rundą czeka mnie 24-godzinny wyścig na Spa-Francorchamps i to jemu poświęcam teraz pełną uwagę. Do zobaczenia” – powiedział Karol Basz.
Karol Basz oraz Marcin Jedliński dogonili rywali w klasyfikacji i przed czwartą rundą od drugiego i trzeciego miejsca dzieli ich zaledwie jeden punkt. Kolejne dwa wyścigi odbędą się na węgierskim Hungaroringu.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!