Dwunastoletni włocławianin, Borys Piotrowski, w nowy driftignowy sezon wszedł z przytupem. Od początku startu zimowej serii Piotrowski prezentował bardzo dobre wyniki i był w czołówce klasyfikacji generalnej. Ostatnia runda DTS Winter Series rozgrywana była na podwarszawskim torze Słomczyn. Młody kierowca zmagania na kultowym obiekcie zakończył na drugiej pozycji co przełożyło się na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i awans do wielkiego finału klasy Open.
Emocji nie brakowało
Zimowa seria rządzi się swoimi prawami. Do wyniku klasyfikacji generalnej brane były pod uwagę wyniki z pięciu tegorocznych rund (najsłabszy wynik nie był brany pod uwagę). Włocławianin zakończył więc sezon na drugiej pozycji, a na swoim koncie zgromadził ponad 346 punktów. Największych emocji dostarczył jednak Wielki Finał klasy Open, podczas którego ośmiu najlepszych kierowców rywalizowało w parach o tytuł mistrzowski.
Jazda w parach nie sprawiała młodemu zawodnikowi żadnych problemów. Już od pierwszego przejazdu prezentował bardzo wysoką formę, zarówno gdy prowadził przejazd jak i wtedy kiedy był goniącym. Piotrowski nie przestraszył się rywalizacji z dużo bardziej doświadczonymi rywalami. Przed ostatnim przejazdem był wirtualnym liderem mistrzostw zapisując na swoim koncie 17 na 18 możliwych do zdobycia punktów. Wszystkie zmieniło się w ostatnim, decydującym przejeździe. Zawodnik z Włocławka obrócił swój samochód i stracił szansę na dwa kolejne punkty. Ostatecznie o wynikach klasyfikacji generalnej decydowały dogrywki, w których Borys wywalczył trzecie miejsce. Już po zawodach okazało się, że obrót w ostatnim przejeździe nie był spowodowany błędem kierowcy a awarią samochodu.
Borys Piotrowski wykonał sporo pracy
”To była bardzo intensywna zima. Moja stara BMW E36 3. dała rade przejechać cały sezon chociaż łatwo nie było. Dzisiaj skończyłem piątą czyli ostatnią rundę DTS Winter w Słomczynie na drugim miejscu, przez co zająłem drugą pozycje w klasyfikacji generalnej. Podczas wielkiego finału, do którego zakwalifikowała się najlepsza ósemka z całego sezonu musieliśmy jechać w parach. Nigdy nie jeździłem w parach takich zawodów. Nie było zbyt wiele czasu na przygotowania. W tym tygodniu odbyliśmy tylko dwugodzinny trening wraz z moim trenerem Patrykiem Detmerem. Pokazał mi podstawy i trenowaliśmy jeszcze to podczas jazd testowych na Słomczynie. Szło mi dobrze, bo miałem osiem przejazdów za dwa punkty, jeden jednopunktowy przejazd. Niestety w ostatnim decydującej próbie mnie obróciło, przez co straciłem szanse na powiększenie zdobyczy punktowej” – powiedział po zawodach Borys Piotrowski.
„Po dogrywkach zająłem trzecie miejsce. Podczas wjazdu na lawetę okazało się, że miałem urwaną końcówkę drążka kierowniczego co było powodem mojego spina w decydującym momencie. Ostatecznie jestem zadowolony, że mimo tej awarii dałem rady walczyć w dogrywkach. Sezon zimowy skończony teraz czas na sezon letni i moją świeżo zbudowaną BMW E46 3.0 Turbo. Już nie mogę się doczekać” – dodał 12-latek.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!