W dniach 8-10 października kierowca z Zabrza brał udział w ostatniej rundzie Michelin Le Mans Cup w Portugalii, które stawką było podium w klasyfikacji generalnej LMP3 Pro/Am. Załoga nr 62 w składzie Jacek Zielonka i Leo Robinson dysponowała niezłym tempem od początku weekendu, ale pechowy przebieg wyścigu oznaczał finalnie 4. miejsce w punktacji. Za to już w poniedziałek, 11 października, Polak odbył owocne testy prototypu LMP2, modelu Oreca 07.
Bardzo mocne tempo od samego początku
Już na starcie zmagań w Portimao wydawało się, że czeski zespół dobrze wpasował się w Algarve International Circuit. Pierwszą sesję treningową Leo Robinson zakończył na 6. miejscu. Natomiast już w sesji na kierowców z licencją Bronze, Jacek Zielonka był czwarty. Drugi trening był powtórką wyniku z pierwszego. Obaj kierowcy wiedzieli, że jeszcze mogą poprawić ustawienia, aby w kwalifikacjach było dużo lepiej.
Sobotnie kwalifikacje zakończyły się wynikiem, który towarzyszy załodze nr 62 niemal od początku sezonu 2026. Mianowicie Zielonka zakwalifikował samochód Bretton Racing na trzecim miejscu. Bezpośrednio za nim znalazła się załoga Rinaldi Racing nr 71, z którą toczyła się batalia o Top 3 na koniec kampanii.
Bardzo udany start polskiego kierowcy
Zaraz po tym, jak zakończyły się okrążenia formujące i wystartował wyścig, Jacek Zielonka przystąpił do ataku. Polak zdołał nawet awansować na drugie miejsce w kategorii LMP3 Pro/Am. Jednakże niedługo później rywal skontrował, a chwilę później pojawiła się neutralizacja..
Po wznowieniu wyścig miał jeszcze kilkukrotnie przestoje przez samochód bezpieczeństwa i Full Course Yellow. Na swojej zmianie kierowca z Zabrza radził sobie dobrze i szukał odpowiedzi, aby wrócić do czołowej trójki. Na około godzinę przed końcem Bretton Racing ściągnął załogę nr 62 na postój, podczas którego doszło też do zamiany i wsiadł Leo Robinson. Zmiana okazała się zbyt wczesna, ponieważ dosłownie chwilę później pojawiło się Full Course Yellow, a bezpośredni rywale otrzymali „darmowy” pit stop.
Gdy nadszedł czas pełnej neutralizacji okazało się, że doszło do złamania limitów toru, za co przyznano kosztowną karę przejazdu przez aleję serwisową. Leo Robinson robił, co mógł, dysponował świetnym tempem, ale straty były zbyt duże.
Finalnie Jacek Zielonka i jego zespołowy kolega z Algierii wywalczyli 5. miejsce w wyścigu w Portimao. Wynik był solidny, ale w związku ze zwycięstwem załogi Rinaldi Racing nr 71, która przed weekendem była blisko Bretton Racing z nr 62, nie pozwolił na utrzymanie II wicemistrzostwa Michelin Le Mans Cup. Różnica wyniosła zaledwie 9 punktów. Mimo wszystko sezon 2026 okraszony triumfem na Circuit de Barcelona-Catalunya czy drugim miejscem na Circuit Paul Ricard.
Jacek Zielonka zadowolony z sezonu 2026, ale ma też lekki niedosyt
„Jak już wysiadłem z samochodu i wskoczył Leo, minął około kwadrans i dowiedzieliśmy się o złamaniu limitów toru i karze. Od razu mieliśmy 3 kary przejazdu przez aleję serwisową, które wykluczyły nas z walki o podium, mimo świetnego tempa w kategorii przez cały weekend. Nie miałem świadomości, że złamałem limity toru, nie było żadnych ostrzeżeń i podobne sytuacje miały inne ekipy. Pechowo dla nas ułożył się też pit stop, ponieważ zjechaliśmy przy zielonej fladze, a chwilę po rywale zrobili to przy FCY i mieli darmowy zjazd. Finalnie ukończyliśmy na P4 w mistrzostwach. Muszę jeszcze poczekać na podium w „generalce”. Było blisko w tym roku, ale sezon i tak generalnie udany” – podkreślił Jacek Zielonka po finale Michelin Le Mans Cup w Portugalii.
Po sezonie nadszedł czas na… sprawdzenie się w LMP2
W poniedziałek, 11 października, na torze w Portimao odbyły się testy posezonowe ELMS. Jacek Zielonka zasiadł za sterami Orecki 07 zespołu Algarve Pro Racing, który wygrał klasyfikację w kategorii LMP2 Pro/Am. Cały dzień jazd upłynął pozytywnie i pokazał potencjał polskiego kierowcy. Jako zawodnik z licencją Bronze miał bardzo dobre tempo i czasy okrążeń były konkurencyjne także na tle tych z licencją Silver. Portugalski zespół był bardzo zadowolony i potwierdził gotowość Polaka do nowego wyzwania.
Na ten moment plany na sezon 2027 nie są jeszcze znane. 45-letni kierowca ma za sobą udany sezon w Michelin Le Mans Cup i jednocześnie był to dla niego 3. rok w LMP3. Wiele będzie zależało od innych czynników, zwłaszcza tych budżetowych. Wśród brązowych kierowców Jacek Zielonka pokazał w tym roku zimą w Asian Le Mans Series, jak i wspomnianym MLMC, że jest czołowym kierowcą z licencją brązową w klasie prototypów.
Warto wspomnieć, że Oreca 07 zadebiutowała już w 2016 roku i do dziś stanowi o sile kategorii LMP2. Dopiero od 2028 roku planowane są zmiany i nowa generacja. Obecnie mowa o nadwoziu z włókna węglowego i kompozytów, ważącym 930 kg. Układ napędowy to 4,2-litrowy silnik V8 Gibson GK428 o mocy ok. 600 KM współgrający ze skrzynią biegów 6-biegową sekwencyjną Xtrac.
Jacek Zielonka pod wrażeniem szybszego prototypu
„Było niesamowicie. Zespół był bardzo zadowolony ze mnie. Postęp był widoczny w każdej sesji. Wszyscy potwierdzili, że jestem gotowy na rywalizację w LMP2 na pełen etat. Też i mi wydaje się, że poradziłem sobie bardzo dobrze na testach LMP2. Jechałem sesję z dwoma bardziej doświadczonymi brązowymi kierowcami, którzy są w stawce ELMS od wielu lat. Miło było, gdy okazało się, że byłem najszybszy w danej sesji. Miałem porównanie z najlepszym brązowym kierowcą z tego sezonu ELMS i jechałem z Algarve Pro Racing, czyli tegorocznymi Mistrzami Europy LMP2 Pro/Am” – powiedział Jacek Zielonka po testach LMP2.
„Sama Oreca LMP2 prowadzi się dużo lepiej. Szczególnie czułem to na hamowaniu i w zakrętach aero robiło robotę. Czujesz, że możesz jechać dużo szybciej, ale też odczuwasz, że wokół Ciebie wszystko dzieje się znacznie szybciej. Kluczowe jest zaufanie do samochodu, aby odważniej móc naciskać i wydobyć pełen potencjał” – dodał polski kierowca.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!