WSK Final Cup na włoskim torze Franciacorta była dla Stasia Ziarko kolejnym ważnym sprawdzianem na drodze do światowego kartingu. 12-letni krakowianin rywalizował w wymagającej kategorii OK-N Junior, mierząc się z bardzo mocną i dużo bardziej doświadczoną stawką. Choć tym razem nie udało się zakończyć zawodów na pozycji, na którą liczył, z Włoch wraca bogatszy o bezcenne doświadczenie.
Franciacorta Karting Track po raz kolejny zgromadził zawodników należących do ścisłej czołówki kartingu. W tak mocno obsadzonej rywalizacji każdy detal ma znaczenie – od ustawień karta, przez kwalifikacje, aż po umiejętność podejmowania właściwych decyzji podczas walki na torze.
W tej wymagającej stawce znalazł się Staś Ziarko, który wystąpił w barwach KB Racing Experience. Ziarko miał okazję występować w zespole byłego kartingowego mistrza Świata Karola Basza. Dla młodego kierowcy był to kolejny etap zdobywania doświadczenia, a cenne wskazówki i kolejne kilometry na torze z pewnością zaowocują w przyszłości.
Szybka pogoń za stawką
Weekend na Franciacorcie nie należał do najłatwiejszych, jednak Staś pokazał dobre tempo i przede wszystkim umiejętność szybkiego dostosowania się do poziomu rywalizacji.
W trakcie zawodów młody zawodnik musiał mierzyć się z różnymi sytuacjami na torze, które ostatecznie wpłynęły na jego końcowy rezultat. Mimo tego nie traktuje weekendu jako straconego. Wręcz przeciwnie – Franciacorta dała mu kolejną porcję doświadczenia, która może zaprocentować w kolejnych startach.
„Pierwsza runda WSK Final Cup na Franciacorcie była dla mnie mega nauką. Udało mi się szybko gonić stawkę, która na torze jeździ na naprawdę wysokim poziomie – i to mnie cieszy, bo pokazuje, że umiem szybko się dostosować. Różne sytuacje na torze sprawiły, że skończyłem dalej, niż bym chciał. Ale i tak wywożę z tego mnóstwo doświadczenia i jestem jeszcze bardziej pewny, że idę w dobrym kierunku” – powiedział Staś Ziarko.
Każdy wyścig buduje doświadczenie
W przypadku młodego kierowcy wynik pojedynczego weekendu jest tylko częścią większej sportowej układanki. Starty w WSK pozwalają Stasiowi rywalizować z zawodnikami z różnych krajów i uczyć się od najlepszych.
To właśnie takie zawody budują sportową dojrzałość – uczą walki koło w koło, reagowania na zmieniającą się sytuację na torze i wyciągania wniosków z trudniejszych momentów.
Franciacorta była więc nie tylko kolejnym startem w kalendarzu. Była kolejnym krokiem w rozwoju młodego krakowianina, który konsekwentnie realizuje swój plan i zbiera doświadczenie potrzebne do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Z toru prosto na Expo!
Na kolejną okazję do spotkania ze Stasiem kibice nie będą musieli długo czekać. Młody kierowca po powrocie z Włoch rusza prosto na Tuning Show Expo w Krakowie, które odbędzie się 5–6 września.
Na odwiedzających czekać będzie możliwość spotkania z zawodnikiem, rozmowy o kartingu, a także udziału w wirtualnych zawodach. Na odwiedzających będą czekały też atrakcje przygotowane przez partnerów młodego kierowcy.
„Z toru jadę wprost na Expo! W ten weekend, 5–6 września, będziecie mogli spotkać mnie na Tuning Show Expo w Krakowie! Wpadnijcie zbić piątkę i zagrać w wirtualnych zawodach – szykujemy tam masę niespodzianek!” – zapowiedział Staś.
Dla młodego zawodnika będzie to świetna okazja, by na chwilę zamienić wyścigowy kombinezon na rolę gospodarza i spotkać się z kibicami, którzy śledzą jego sportową drogę.
Franciacorta dała Stasiowi kolejną lekcję. Teraz czas wykorzystać ją w praktyce – a kolejne wyścigi będą najlepszą okazją, by pokazać, jak zdobyte doświadczenie przekłada się na tempo i wyniki.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!