Borys Piotrowski ma za sobą bardzo udaną trzecią rundę sezonu Drift Open. Zawodnik z Włocławka zwyciężył w kwalifikacjach, a następnie zakończył niedzielne finały na trzecim miejscu. Dzięki temu przed ostatnią rundą sezonu pozostaje w grze o tytuł Mistrza Drift Open 2026 klasy PRO AM.
Weekend na torze w Koszalinie rozpoczął się dla Piotrowskiego znakomicie. W sobotnich kwalifikacjach reprezentant Włocławka uzyskał 92 punkty, co dało mu pierwsze miejsce i najlepszą pozycję wyjściową do niedzielnej rywalizacji.
„Jestem zadowolony z kwalifikacji na tej rundzie, ponieważ zająłem pierwsze miejsce, otrzymując 92 punkty. To jest trzecia runda w tym sezonie Drift Open i nareszcie moje BMW zaczęło działać tak, jakbym tego chciał, co pozwoliło jeździć na lepszych, przyczepniejszych oponach typu slick” — mówi Borys Piotrowski.
Wraz z trenerem Patrykiem Detmerem zawodnik przeanalizował sobotnie przejazdy i przygotował plan na niedzielne finały. Tuż przed najważniejszą częścią zawodów pojawił się jednak poważny problem techniczny.
Zaledwie 20 minut przed finałem pękł kolektor dolotowy w BMW Piotrowskiego. Dzięki pomocy zaprzyjaźnionych zespołów udało się szybko usunąć usterkę. Dziurę zaspawano dosłownie pięć minut przed wyjazdem zawodnika na tor.
„Analizowaliśmy z trenerem Patrykiem Detmerem, co można zrobić lepiej w niedzielę w finałach. 20 minut przed finałem zauważyliśmy, że kolektor dolotowy pękł i dzięki zaprzyjaźnionym teamom zaspawaliśmy dziurę dosłownie pięć minut przed wyjazdem na tor” — relacjonował młody kierowca.
W pierwszym finałowym przejeździe zawodnik postawił na ostrożniejszą jazdę. Uzyskał ponownie 92 punkty, czyli dokładnie tyle samo, ile podczas kwalifikacji. Drugi przejazd miał być natomiast próbą pokazania pełni możliwości samochodu.
„Podczas finału pierwszy przejazd przejechałem zachowawczo, otrzymując 92 punkty tak jak w sobotnich kwalifikacjach, a w drugim przejeździe chciałem pokazać wszystko to, co jestem w stanie wyciągnąć z BMW. Jechałem pełnym gazem praktycznie całą trasę i niestety przed metą wyspinowałem” — przyznał zawodnik.
Mimo błędu w drugim przejeździe wynik pierwszego wystarczył, aby Borys Piotrowski stanął na trzecim stopniu podium trzeciej rundy Drift Open.
Jeszcze ważniejsza od samego wyniku zawodów jest sytuacja w klasyfikacji generalnej. Piotrowski wyjeżdża z Koszalina jako drugi zawodnik klasyfikacji generalnej, dzięki czemu przed finałową rundą sezonu pozostaje w bezpośredniej walce o mistrzowski tytuł.
Decydująca runda Drift Open odbędzie się w pierwszy weekend października na Torze Słomczyn. To miejsce szczególne dla włocławskiego kierowcy, który doskonale zna ten obiekt jeszcze z czasów swojej przygody z kartingiem.
„Wyjeżdżam z Koszalina na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej, co pozwala mi walczyć o tytuł Mistrza Drift Open w sezonie 2026 na ostatniej rundzie, która będzie na dobrze znanym mi torze za czasów kartingu, czyli Tor Słomczyn, w pierwszy weekend października. Dam z siebie wszystko, by w tym sezonie osiągnąć jeszcze więcej niż w zeszłym” — zapowiedział Borys Piotrowski.
Przed włocławianinem zatem najważniejszy start sezonu. Po zwycięstwie w kwalifikacjach, podium w Koszalinie i awansie na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Piotrowski ma wszystko, czego potrzeba, by do finałowej rundy przystąpić z realnymi szansami na mistrzostwo. O tym, czy uda mu się sięgnąć po tytuł Drift Open 2026, zdecydują październikowe przejazdy na dobrze znanym mu Torze Słomczyn.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!