Finałowa runda WorldWCR na znanym i wymagającym torze Circuito de Jerez – Ángel Nieto była dla Patrycji Sowy ostatnim sprawdzianem w debiutanckim sezonie w Motocyklowych Mistrzostwach Świata Kobiet WorldWCR. Polka od samego początku weekendu skupiała się na budowaniu tempa i optymalnym ustawieniu motocykla, by skutecznie rywalizować z czołowymi zawodniczkami.
Sobota pod znakiem kary i walki z czasem
Już piątkowa sesja Superpole, zakończona na P19 pozwalała myśleć o przebiciu się do przodu stawki i atakowaniu punktowanych lokat. Sobota rozpoczęła się bardzo obiecująco. Podczas porannej rozgrzewki Patrycja uzyskała 13. czas, potwierdzając, że ma tempo pozwalające na skuteczną walkę o punkty. Pierwszy wyścig weekendu skomplikował się jednak zaraz po starcie.
Przedwczesne ruszenie z pól startowych zaowocowało koniecznością odbycia kary dwóch przejazdów przez tzw. Long Lap. Dodatkowy dystans kosztował Polkę stratę około 8 sekund, co odcięło ją od grupy walczącej o miejsca w ścisłej czołówce. Mimo to Patrycja nie poddała się i do ostatnich metrów dyktowała dobre tempo. Na finałowym okrążeniu wykręciła czas 1:53.0 na zużytych oponach, udowadniając swój potencjał. Sobotni wyścig ukończyła ostatecznie na 23. pozycji.
Pozytywny akcent na koniec sezonu
W niedzielę Polka ponownie zaprezentowała świetną dyspozycję w porannej rozgrzewce, powtarzając sobotni rezultat i uzyskując 13. wynik. Do drugiego wyścigu przystąpiła z czystą kartą i ogromną determinacją.
Niestety, pech znów dał się we znaki – przez problem ze skrzynią biegów polska zawodniczka dwukrotnie przestrzeliła hamowanie, ratując się przed wyjazdem w żwir, a w efekcie tracąc kontakt z grupą walcząc o 13 pozycję. Po zaciętej rywalizacji i walce na każdym okrążeniu Patrycja Sowa finalnie przecięła finalnie linię mety ostatniego wyścigu w tym roku na 19. miejscu, zamykając tym samym pełen wyzwań i cennej nauki debiutancki sezon na arenie międzynarodowej. W klasyfikacji generalnej Motocyklowych Mistrzostw Świata Kobiet WorldWCR Polka uplasowała się na 24. miejscu wśród 29 sklasyfikowanych zawodniczek, gromadząc na swoim koncie 6 punktów.
Patrycja Sowa: Sobota była trudnym dniem
„Sobota była dla mnie trudnym dniem – jasne, że błędy zdarzają się każdemu, szkoda, że ten był bardzo bolesny. Niestety popełniłam falstart i kara dwóch Long Lapów kosztowała mnie extra 8 sekund, przez co straciłam kontakt z grupą. Mimo to walka o top 15 wcześniej dawała sporo frajdy, a ostatnie okrążenie pokazało moje realne tempo – 1:53.0 na zużytej oponie to powód do satysfakcji. Gdyby nie problemy ze skrzynią biegów, w niedzielę też mogłoby być lepiej – cóż, awarie są nieodłączną częścią motorsportu. Cały ten sezon był mimo wszystko niesamowitą i szaloną przygodą. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom i partnerom za ogromne wsparcie na każdym kroku!” – podsumował Patrycja Sowa.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!