Piętnastoletni Kordian Trela-Muchewicz zaprezentował wysokie tempo podczas 4. rundy międzynarodowej serii Drift Kings, rozegranej na legendarnym węgierskim torze Rabócsiring. Nastoletni reprezentant Polski pewnie awansował do czołowej ósemki zawodów, po drodze staczając zacięte i widowiskowe pojedynki z drifterami z całej Europy.
Mocne kwalifikacje nadały tempo debiutanckiej rundzie poza Polską
Rywalizacja na kultowym obiekcie w Máriapócs od początku układała się po myśli polskiego driftera. W piątkowych kwalifikacjach – swoich pierwszych poza granicami naszego kraju – Trela-Muchewicz pokazał świetną powtarzalność i opanowanie. W pierwszym przejeździe sędziowie przyznali mu 81 punktów, natomiast w drugiej próbie nastolatek poprawił swój wynik na 85,5 punktu. Uzyskując tak wysoki rezultat, zajął znakomite 5. miejsce w stawce i zapewnił sobie dogodną pozycję wyjściową przed sobotnią rywalizacją w parach.
W drabince finałowej TOP32 polski zawodnik nie dał szans Cătălinowi Calocie, pewnie meldując się w kolejnej fazie zawodów. Prawdziwe emocje przyniósł jednak wieczorny pojedynek w TOP16, gdzie przeciwnikiem Kordiana był mocny, doświadczony i utytułowany reprezentant Ukrainy, Dmitriy Illyuk. Po dwóch niezwykle wyrównanych przejazdach sędziowie nie byli w stanie wskazać jednoznacznego zwycięzcy i ogłosili dogrywkę (One More Time). W powtórzonym starciu Trela-Muchewicz wykazał się ogromną precyzją, zachował chłodną głowę i pokonał utytułowanego rywala, awansując do TOP8.
Ostatecznie przygodę z węgierską rundą Kordian zakończył w ćwierćfinale (TOP8), ulegając po zaciętej walce litewskiemu zawodnikowi, Gustasowi Valainisowi. Mimo braku awansu do półfinału udany występ na torze Rabócsiring potwierdził, że polski nastolatek potrafi skutecznie rywalizować na europejskim poziomie.
Kordian Trela-Muchewicz: Jestem zadowolony z debiutu za granicą
„Rabócsiring to tor, który wymaga ogromnej precyzji, ale daje też mnóstwo frajdy z jazdy. Kwalifikacje poszły po naszej myśli — 85,5 punktu i 5. lokata dały świetną bazę pod sobotnią walkę w parach. Prawdziwym sprawdzianem była dla mnie walka w TOP16 z Dmitrijem Illyukiem. Pojedynek był niezwykle czysty, a wygrana w dogrywce z doświadczonym rywalem dała mi mnóstwo satysfakcji. W TOP8 zabrakło niewiele, Gustas Valainis wycisnął z auta i z toru więcej, ale mimo wszystko jestem zadowolony z debiutu za granicą. Wyjeżdżamy z Węgier z dużą dawką nowej wiedzy i motywacją na kolejne starty!” – podkreślił Kordian Trela-Muchewicz.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!