Początek kwietnia wielu kierowcom wyścigowym upłynął nie tylko na zajadaniu świątecznych potraw, ale także na walce łokieć w łokieć na torze. Podobnie, jak ma to miejsce w przypadku francuskich Coupes de Pâques na torze Nogaro, polscy kartingowcy w dniach 3-4 kwietnia zgromadzili się w Starym Kisielinie, niedaleko Zielonej Góry, na torze WallRaV Race Center, by właśnie tam wziąć udział w pierwszej rundzie cyklu ROK Cup Poland 2026. W gronie 21 zawodników, rywalizujących o miano najlepszego w kategorii Junior ROK, znalazł się także Michał Staszak, debiutujący w tej grupie wiekowej.
Do TOP 10 zabrakło naprawdę niewiele
Pomimo bardzo szybkiej przesiadki z kategorii Mini ROK do Junior ROK i niewielkiego – na tle konkurencyjnej stawki – doświadczenia za kierownicą gokarta, Michał Staszak już podczas sesji treningowych wyraźnie plasował się w pierwszej połowie stawki. Finiszując w treningach na 13., 12. i 10. pozycji, swoje tempo potwierdził 11. Czasem podczas treningu kwalifikacyjnego – przy czym stawka była na tyle wyrównana, że do lidera tracił zaledwie 0,405 sekundy.
W pierwszym z czterech wyścigów w Starym Kisielinie 12-letni kierowca E1G Racing Team dotarł do mety na 11. miejscu, utrzymując swoją pozycję startową. W kolejnym biegu długo udawało się utrzymać pozycję startową, jednak po 10 okrążeniach silnik odmówił posłuszeństwa, wymuszając wycofanie się z rywalizacji w piątkowe popołudnie – pozostawała nadzieja na udaną sobotę.
Przystępując do rywalizacji z nową energią i pozytywnym nastawieniem, pomimo startu z 19. pozycji, trzeci z wyścigów Michał Staszak ukończył na rewelacyjnym, dziewiątym miejscu, wyprzedzając aż dziesięciu rywali i unikając kolizji z innymi zawodnikami, z kolei w czwartym, finałowym wyścigu udało się dowieźć do mety solidną, szóstą lokatę i kolejne punkty do klasyfikacji generalnej. W efekcie debiutancką rundę w kategorii Junior ROK Michał Staszak ukończył na 11. pozycji, z 22 punktami w dorobku, tracąc zaledwie dwa punkty do czołowej dziesiątki zawodów.
Michał Staszak: Gdyby nie silnik, mogłoby być lepiej
„Choć jak na debiut i tak mogę mieć duże powody do radości, jest po tej rundzie pewien niedosyt. Gdyby nie silnik, który zawiódł w drugim wyścigu, mogłoby być jeszcze lepiej. Cieszę się jednak z regularnej walki blisko czołowej dziesiątki i wiem, że z każdym kolejnym weekendem wyścigowym, a tym samym kolejnymi kilometrami za kierownicą, może być coraz lepiej. Trzeba szukać pozytywów i starać się poprawiać z okrążenia na okrążenie, z rundy na rundę – i taki mam plan” – przyznał Michał Staszak.
Szans na zdobywanie doświadczenia w gronie Juniorów nie zabraknie – Michał weźmie w sezonie 2026 udział zarówno w pełnym cyklu ROK Cup Poland, jak i w Kartingowych Mistrzostwach Polski, obejmujących cztery rundy – w Bydgoszczy, Poznaniu, Słomczynie i Biłgoraju.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!