Druga runda cyklu DAMC Cup po raz kolejny ściągnęła na techniczny obiekt Dubai Kartdrome w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zawodników kartingowych. Bianca Bartsch-Rosińska niedzielne zmagania potraktowała jako kolejny ważny sprawdzian w międzynarodowej stawce przed debiutem na europejskich torach kartingowych. Rywalizacja rozpoczęła się od bardzo dynamicznej sesji kwalifikacyjnej – kierowcy mieli do dyspozycji zaledwie 5 minut na uzyskanie optymalnego czasu okrążenia. Bianca poradziła sobie z presją czasu, dążąc do wykonania jak najlepszego okrążenia, a uzyskany przez nią czas zapewnił jej 14. pole startowe.
Walka w biegach eliminacyjnych
Pierwszy wyścig eliminacyjny (Heat 1) przyniósł sporo emocji. Bianca Bartsch-Rosińska od zgaszenia świateł prezentowała ofensywne nastawienie, skutecznie wyprzedzając kolejnych rywali. Niestety, dynamiczną walkę o pozycje przerwał kontakt z innym zawodnikiem, który w wyniku starcia zakończył swój udział w wyścigu. Choć incydent wpłynął na tempo polskiej zawodniczki, zdołała ona utrzymać się na torze i przekroczyć linię mety na 17. miejscu.
Odpowiedź w drugim z heatów była natychmiastowa. Polka zaprezentowała bardzo równe tempo, pewne manewry wyprzedzania oraz dojrzałość taktyczną, przesuwając się w górę stawki i finiszując na wysokiej, 11. pozycji.
Sumaryczne wyniki biegów kwalifikacyjnych oznaczały dla Bianci start do finału z 14. pola. Młoda Polka błyskawicznie zareagowała na sygnał startu, zyskując dwie pozycje już w pierwszych sekcjach toru. Przez cały dystans wyścigu finałowego toczyła zacięte pojedynki z bezpośrednimi rywalami, ostatecznie kończąc rywalizację na 13. lokacie.
Bianca Bartsch-Rosińska: Wyciągamy wnioski i pracujemy dalej
„Dubai Kartdrome to wyjątkowo wymagający tor, na którym wyprzedzanie wymaga precyzji i wyczucia momentu. Każde okrążenie przepracowane w ten weekend dało mi ogromną porcję wiedzy, a każde skuteczne wyprzedzenie – dużą motywację i sporo satysfakcji. Mimo incydentu w pierwszym wyścigu potrafiłam utrzymać koncentrację, a udany występ w drugim heacie i awans w finale pokazały, że wykonujemy dobrą pracę. Wyciągamy wnioski i pracujemy dalej, by walczyć o jeszcze wyższe lokaty” – przyznała Bianca Bartsch-Rosińska.
Następny przystanek: Al Forsan
Weekend w Dubaju potwierdził stale rosnącą formę zawodniczki oraz jej zdolność do nadrabiania pozycji w trudnych sytuacjach wyścigowych. Zespół nie zwalnia jednak tempa – przed Biancą seria sesji treningowych przed kolejnym wyzwaniem w ZEA. Już pod koniec listopada Bianca Bartsch-Rosińska powróci do ścigania na torze Al Forsan, gdzie wystartuje w 2. rundzie serii Rotax.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!