Choć duża część polskich zawodników zainaugurowała swój sezon w miniony weekend podczas pierwszej rundy ROTAX Max Challenge Poland w Biłgoraju, Amelia Wyszomirska wraz z nielicznym gronem Polaków równolegle brała udział w finałowej, piątej rundzie WSK Super Master Series we włoskiej Franciacorcie. Wyniki nastoletniej zawodniczki MP Kartracing Team napawają optymizmem, choć jak sama podkreśla – wciąż jest sporo pracy do zrobienia w trakcie sezonu.
Dużo wyprzedzania i przebijania się przez stawkę
Choć sesja kwalifikacyjna nie pozwoliła Amelii pokazać w pełni jej potencjału, poszczególne heaty obfitowały w liczne okazje do przebijania się przez stawkę. Awansowała bowiem odpowiednio o 10, 4, znów 10 oraz 15 miejsc podczas liczących zaledwie 12 okrążeń heatów. Amelia Wyszomirska jednoznacznie pokazała, że potrafi wykorzystać nadarzające się sposobności do walki na torze, wychodząc z nich zwycięsko.
To właśnie manewry wyprzedzania oraz skuteczne unikanie kolizji. Wielu rywali wypadało z toru podczas tego weekendu. Wszystko to sprawiło, że nastoletnia podopieczna Akademii Motorsportu ORLEN i programu More Than Equal dostała się do prefinału. Tam niestety po kolizji na 8. okrążeniu zmuszona była wycofać się z rywalizacji, pomimo apetytu na więcej.
Amelia Wyszomirska: wciąż sporo pracy przed nami
„Miniona runda WSK Super Master Series obfitowała w kilka świetnych wyprzedzeń podczas walki w heatach, a nawet o awans o 15 pozycji w jednym z biegów, z czego jestem bardzo zadowolona. Cieszę się też ze spotkania z Andreą Kimim Antonellim – świetnie, żę kierowcy Formuły 1 potrafią znaleźć czas dla młodszych zawodników i pojawić się w kartingowym padoku. Wiem jednak, że wciąż sporo pracy przed nami w tym sezonie. Ogromne podziękowania kieruję w stronę zespołu MP Kartracing Team za przygotowanie gokarta i ciężką pracę w ten weekend” – przyznała Amelia Wyszomirska.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!