Międzynarodowy sezon kartingowy wkracza w decydującą fazę. Już w najbliższy weekend na kultowym włoskim torze w Jesolo rozstrzygną się losy mistrzowskich tytułów prestiżowej serii Rotax Max Challenge Central Europe. Wśród czołowych kierowców świata walczących o najwyższe trofea nie brakuje silnego polskiego akcentu – Antoni Kugacz staje przed ogromną szansą na spektakularny sukces i przypieczętowanie udanego sezonu na podium klasyfikacji generalnej kategorii DD2 Max.
Decydujące starcie na legendarnym torze
Przed młodym polskim kierowcą kartingowym najważniejszy sprawdzian w tegorocznym cyklu Rotax Max Challenge Central Europe. Ostatnia, piąta runda serii odbędzie się na słynnym torze Pista Azzurra w podweneckim Jesolo. Niezwykle techniczna nitka i wymagające nawroty będą tłem dla finałowego rozstrzygnięcia, w którym ważyć się będą losy końcowego układu podium międzynarodowych rozgrywek.
Antoni Kugacz, reprezentujący barwy zespołu Blue Racing, przystępuje do zmagań w dwubiegowej kategorii DD2 jako jeden z głównych pretendentów do czołowych lokat.
Tabela nie wybacza błędów – punktowy ścisk w Top 5
Sezon 2026 w serii RMC Central Europe dostarczył kibicom potężnej dawki emocji. Po dotychczasowych czterech rundach reprezentant Blue Racing zgromadził 413 punktów, co daje mu obecnie 5. lokatę w klasyfikacji generalnej. Różnice punktowe w czołówce są jednak niezwykle drobne – do czwartego zawodnika Polak traci zaledwie 1 punkt, a jego dystans do lidera wynosi dokładnie 50 punktów.
Mając na uwadze pulę punktów dostępnych podczas weekendu finałowego, Antoni ma wciąż realne szanse na znaczny awans w tabeli i walkę o końcowy triumf.
Antoni Kugacz: Absolutnie nie zdejmujemy nogi z gazu
„Przed nami ostatnia runda cyklu Central Europe i absolutnie nie zdejmujemy nogi z gazu. Tor w Jesolo jest wymagający, ale bardzo go lubię i czuję, że z zespołem Blue Racing jesteśmy świetnie przygotowani. Różnice punktowe w pierwszej piątce są tak małe, że każdy bieg, a wręcz każde wyprzedzanie na torze, będzie miało kluczowe znaczenie. Jeden punkt straty do czwartej lokaty i 50 do lidera to dystans, który w finałowej rundzie serii jest w pełni do odrobienia. Jedziemy do Włoch z jasnym celem – walczyć o wygraną i dać z siebie 100 procent od pierwszego treningu do ostatniej prostej” – przyznał Antoni Kugacz.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!