Największe emocje driftingowe wracają do Irlandii, a wśród zawodników walczących o czołowe lokaty ponownie zobaczymy Kubę Przygońskiego. Polski kierowca rozpoczyna kolejną rundę prestiżowej serii Drift Masters, w której zmierzy się ze światową czołówką driftingu. Przed nami weekend pełen spektakularnych przejazdów, ekstremalnych prędkości i bezpośrednich pojedynków, w których każdy szczegół może zdecydować o końcowym wyniku.
Drift Masters to jedna z najbardziej wymagających i widowiskowych europejskich serii driftingowych, która co roku przyciąga najlepszych zawodników z całego świata. Rywalizacja wymaga nie tylko ogromnych umiejętności i precyzji prowadzenia samochodu, ale także perfekcyjnego przygotowania samochodu oraz szybkiego reagowania na zmieniające się warunki na torze.
Kuba Przygoński przystępuje do irlandzkiej rundy z dużą motywacją i ambicją walki o czołowe lokaty. Wspólnie z zespołem intensywnie pracował nad przygotowaniem samochodu, wprowadzając zmiany, które mają pozwolić jeszcze lepiej wykorzystać jego potencjał podczas wymagających pojedynków Drift Masters.
„Ruszamy na trzecią rundę Drift Masters. Tym razem rywalizujemy w Irlandii, która zawsze potrafi zaskoczyć pogodą – może być słońce, może być deszcz. Oczywiście wszyscy liczymy na dobre warunki, bo wtedy ściganie daje jeszcze więcej frajdy. W Irlandii zawsze możemy liczyć na ogromne wsparcie polskich kibiców. Na trybunach pojawia się mnóstwo biało-czerwonych flag i to jest naprawdę wyjątkowa atmosfera” – powiedział Kuba Przygoński.
Jak podkreśla kierowca Orlen Oil, irlandzki tor będzie wymagającym sprawdzianem zarówno dla zawodników, jak i samochodów. „Tor jest bardzo ciekawy – mamy bardzo szybkie wejście, około 150 km/h, później pętlę, gdzie jest bardzo dobra widoczność dla kibiców. Wprowadziliśmy kilka zmian w samochodzie, żeby jeszcze lepiej się prowadził. Cały transport jest jeszcze w drodze, ale jedziemy z dobrym nastawieniem i chcemy powalczyć” – dodał Przygoński.
Weekend zawodów będzie intensywny i pełen pracy dla całego zespołu. W piątek zawodników czekają sesje treningowe, podczas których dopracują ustawienia samochodów i przygotują się do rywalizacji. Sobota to dzień kwalifikacji, które ustawią pozycje startowe, natomiast w niedzielę kibice zobaczą najbardziej emocjonującą część zawodów – jazdy w parach, gdzie liczy się odwaga, precyzja i bezbłędne wykonanie każdego przejazdu.
„Przed nami trzy dni zawodów. W piątek mamy treningi, podczas których dopracujemy ustawienia samochodu, w sobotę kwalifikacje, a w niedzielę oczywiście jazdy w parach. Taki jest plan na najbliższy weekend” – podsumowuje Kuba Przygoński.
Start w Irlandii będzie kolejnym ważnym etapem sezonu dla polskiego zawodnika, który od lat należy do czołówki światowego motorsportu. Kibice mogą spodziewać się widowiskowej jazdy, efektownych pojedynków i walki o najwyższe cele w jednej z najbardziej emocjonujących serii driftingowych na świecie.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!