Na wymagającym Hungaroring 19-latek z Krakowa trzykrotnie finiszował w TOP 8 klasyfikacji generalnej oraz zajmował dwukrotnie drugie i raz trzecie miejsce w Rookie Cup.
Tym samym zakończył czwartą rundę sezonu Euroformula Open z trzema kolejnymi podiami w klasyfikacji debiutantów i punktami zdobytymi we wszystkich wyścigach weekendu.
Kierowca zespołu Motopark zrównał się tempem z bardziej doświadczonymi rywalami, a jednym z najmocniejszych sygnałów jego rosnącej formy było pierwsze miejsce w piątkowej sesji treningowej. Łącznie Dobrzański zdobył na Węgrzech 16 punktów, powiększając swój dorobek do 74. Pozostaje na 7. miejscu w klasyfikacji generalnej i umocnił się na 2. pozycji wśród debiutantów.
Pierwsze P1. W piątek Dobrzański był najszybszy
Weekend na Hungaroringu rozpoczął się już w czwartek od dwóch sesji testowych. Dla Dobrzańskiego był to pierwszy start na tym torze, jednak od początku utrzymywał kontakt z czołówką, zajmując 6. i 7. miejsce.
Prawdziwy przełom przyszedł dzień później. W drugim piątkowym treningu kierowca Motoparku uzyskał najlepszy czas całej stawki, wyprzedzając drugiego zawodnika o 0,029 sekundy.
Była to pierwsza wygrana przez Dobrzańskiego sesja w Euroformula Open i mocny sygnał przed sobotnimi kwalifikacjami.
0,030 sekundy od TOP 6. Minimalne różnice w kwalifikacjach
W sobotni poranek walka o pozycje startowe rozgrywała się o ułamki sekund. W pierwszej fazie kwalifikacji Dobrzański znajdował się w TOP 4 i realnie walczył o miejsce w pierwszej szóstce.
Stawka była wyjątkowo wyrównana. Ostatecznie krakowianin wywalczył 7. pole startowe, a od TOP 6 dzieliło go zaledwie 0,030 sekundy.
Ta różnica miała szczególne znaczenie. Zgodnie z zasadami serii pierwsza szóstka z kwalifikacji jest odwracana na starcie trzeciego wyścigu. Zaledwie trzy setne sekundy mogły więc otworzyć Dobrzańskiemu drogę do startu z pierwszego rzędu i powtórki z Misano, gdzie walczył o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej w wyścigu.
Z P10 do TOP 8. Dobrzański w trybie ataku
Pierwszy wyścig rozpoczął się od bardzo mocnego startu Polaka. Dobrzański natychmiast ruszył do ataku i był bliski zyskania co najmniej dwóch pozycji.
W pierwszym zakręcie został jednak wypchnięty poza tor i musiał skorzystać z tzw. escape road. W efekcie spadł na 10. miejsce i zamiast walczyć bezpośrednio z czołówką, ponownie musiał odrabiać straty.
Kierowca Motoparku nie odpuścił. Wrócił do TOP 8, a w końcówce zdążył jeszcze dogonić grupę jadącą przed nim. Ósme miejsce w klasyfikacji generalnej oznaczało jednocześnie trzecią pozycję w Rookie Cup i pierwsze podium weekendu.
Z 2,851 sekundy do 0,304 sekundy w 9 okrążeń. Tempo na poziomie czołówki
Niedzielne wyścigi najlepiej pokazały skalę progresu Dobrzańskiego.
W drugim wyścigu krakowianin skutecznie wykorzystywał pojawiające się okazje i konsekwentnie naciskał rywali. Gdy w końcu wyprzedził zawodnika, który wcześniej ograniczał jego tempo, natychmiast ruszył w pogoń za czołową szóstką.
Efekt? Prawie 3 sekundy straty odrobione w zaledwie 9 okrążeń.
Na Hungaroring, gdzie wyprzedzanie należy do wyjątkowo trudnych, a kierowcy przez dużą część wyścigu poruszają się w niewielkich odstępach i wykorzystują cień aerodynamiczny na prostych, był to jeden z najmocniejszych sygnałów tempa Polaka podczas całego weekendu.
Dobrzański ukończył wyścig na 7. miejscu w klasyfikacji generalnej i drugim wśród debiutantów.
Trzeci wyścig, trzecie podium
W ostatnim wyścigu weekendu Dobrzański ponownie utrzymywał się w TOP 8 klasyfikacji generalnej. Finiszował na 7. pozycji, po raz kolejny zdobywając punkty i utrzymując kontakt z bardziej doświadczonymi rywalami.
Jednocześnie drugi raz tego dnia zajął 2. miejsce w Rookie Cup.
Bilans całego weekendu był więc bezbłędny pod względem klasyfikacji debiutantów: trzy wyścigi i trzy wizyty na podium.
Trzy wyścigi, trzy podia i pierwsze P1
Bilans rundy na Hungaroringu:
- 16 punktów do klasyfikacji generalnej
- 3 podia w klasyfikacji Rookie Cup
- 2 razy drugie miejsce wśród debiutantów
- 1 raz trzecie miejsce wśród debiutantów
- pierwsza wygrana sesja w Euroformula Open (2. trening)
- zaledwie 0,030 sekundy straty do TOP 6 w kwalifikacjach
- około 3 sekundy odrobione do czołowej szóstki w 9 okrążeń
- 74 punkty i 7. miejsce w klasyfikacji generalnej
- 2. miejsce w klasyfikacji debiutantów
„Z każdym startem jesteśmy coraz bliżej”
„To był mój pierwszy weekend wyścigowy na Hungaroring i od początku wiedziałem, że czeka mnie duże wyzwanie. To bardzo techniczny tor, na którym jeden zakręt praktycznie przechodzi w kolejny, więc trudno znaleźć moment na złapanie oddechu czy poprawienie błędu. Trzeba szybko wejść w odpowiedni rytm i być niezwykle precyzyjnym, bo nawet niewielka strata w jednej sekcji potrafi odbić się na całym okrążeniu. Do tego dochodzi wysoka temperatura, która mocno wpływa zarówno na kierowcę, jak i pracę opon. Tym bardziej cieszy mnie, że na zupełnie nowym dla mnie obiekcie budowaliśmy tempo, a już w piątek udało mi się po raz pierwszy wygrać sesję w Euroformula Open. To był dla mnie bardzo ważny moment i potwierdzenie, że wykonujemy dobrą pracę” – powiedział Wiktor Dobrzański.
„Najbardziej cieszy mnie tempo wyścigowe. Widzę ogromną różnicę między tym, gdzie byliśmy na początku sezonu, a gdzie jesteśmy teraz. W drugim wyścigu, kiedy wyprzedziłem rywala, który przez kilka okrążeń mnie spowalniał, w ciągu zaledwie trzech okrążeń odrobiłem około dwóch sekund do grupy walczącej przede mną. Na takim torze jak Hungaroring, gdzie wyprzedzanie jest bardzo trudne, to daje dużą satysfakcję i pokazuje, że jesteśmy coraz bliżej.”
„Misano dało mi pierwsze podium w klasyfikacji generalnej, a ten weekend potwierdził, że tamten wynik nie był przypadkiem. Czuję, że z każdym startem robię kolejny krok i mam coraz więcej narzędzi, żeby realnie walczyć z czołówką” – podkreślił kierowca Motoparku.
Kolejny przystanek: Circuit Paul Ricard
Piąta runda sezonu Euroformula Open odbędzie się już w dniach 17–19 lipca na francuskim Circuit Paul Ricard. W przeciwieństwie do Hungaroringu nie będzie to dla Dobrzańskiego zupełnie nowy obiekt – Polak zna go ze startów w Hiszpańskiej Formule 4.
Po trzech podiach na Węgrzech i pierwszej wygranej sesji w Euroformula Open kierunek pozostaje jasny: dalsze zmniejszanie dystansu do czołówki, walka o kolejne podia i regularne zdobywanie punktów w klasyfikacji generalnej.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!