Przed pochodzącym z Łodzi 16-letnim Marcelem Matyjewiczem jedno z najważniejszych wyzwań w tegorocznym kalendarzu wyścigowym. Już za kilka dni polski kierowca kartingowy zmierzy się z międzynarodową czołówką podczas prestiżowego turnieju FIA Karting World Cup, w ramach którego wystartuje w kategorii OK-N. Wydarzenie to co roku ściąga na start najzdolniejszych kierowców kartingowych z całego świata, walczących o jedno z najbardziej pożądanych trofeów.
Światowa czołówka kartingu w sercu Italii
Arena zmagań – włoski Leopard Circuit w Viterbo – to obiekt doskonale znany z twardej i bezpardonowej walki do ostatnich metrów. Kręta i wymagająca technicznie nitka toru stanowi sprawdzian nie tylko dla tempa wyścigowego, ale również dla przygotowania fizycznego i umiejętności radzenia sobie pod dużą presją.
Start w Viterbo jest dla Marcela Matyjewicza naturalnym krokiem po owocnej, dobrze spędzonej rundzie Campionato Italiano Karting ACI na tym samym obiekcie kartingowym. Po uplasowaniu się w czołowej dwudziestce zawodów,16-letni reprezentant Polski z optymizmem patrzy na nadchodzącą rywalizację. Łodzianin spędził w Italii kilka tygodni na treningach i zawodach, co pozwoliło mu na dokładne poznanie specyfiki włoskiego asfaltu oraz zachowania mieszanek opon w zróżnicowanych warunkach pogodowych. Rywalizacja w kategorii OK-N słynie jednak z niezwykle wyrównanego poziomu sprzętowego, co sprawia, że o końcowym sukcesie decydują nie tylko czyste umiejętności kierowcy, ale także precyzja manewrów wyprzedzania oraz bezbłędna strategia wyścigowa.
Marcel Matyjewicz: od pierwszych sesji byliśmy bardzo blisko ścisłej czołówki
„Start w zawodach rangi Pucharu Świata FIA to dla mnie ogromne wyróżnienie, ale przede wszystkim duża motywacja do wywalczenia jak najlepszego wyniku. Tor w Viterbo dobrze znam z tegorocznych startów, w tym z minionego weekendu Campionato Italiano Karting ACI – wiem, jak jest wymagający i jak ważny będzie tu czysty przejazd bez komplikacji w kwalifikacjach. Wraz z zespołem zebraliśmy dużo danych podczas minionych zawodów na tym obiekcie, wykonaliśmy ogromną pracę, czuję się pewnie w gokarcie i na pewno nie odpuszczę żadnej okazji do wyprzedzania na torze. Jak zawsze dam z siebie wszystko i mam nadzieję, że będę mógł najbliższe dni uznać za kolejny świetny weekend wyścigowy w tym sezonie” – dodał Marcel Matyjewicz.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!