W miniony weekend Piotr Orzechowski po raz trzeci w tym sezonie i zarazem po raz szósty w karierze wziął udział w zmaganiach Brytyjskiej Formuły 4. Na najszybszym torze w Wielkiej Brytanii nawiązał walkę z czołówką w kwalifikacjach i to pomimo blisko dwumiesięcznej przerwy. Wyścigi na obiekcie Thruxton nie ułożyły się po myśli kierowcy z Kostrzyna nad Odrą, ale cały weekend wyścigowy pokazał, że w niedługim czasie może włączyć się do walki o znacznie wyższe pozycje.
Konkurencyjne tempo po przerwie od rywalizacji
Polski kierowca po raz ostatni miał okazję rywalizować w dniach 22-24 maja na torze Snetterton 300. Powrót do kokpitu po dłuższej przerwie nie był łatwy, ale przez ten czas Piotr Orzechowski ciężko pracował nad formą poza torem i wykorzystał jedną sesję testową, na ile tylko było to możliwe. Wyciągnięte wnioski i większa pewność siebie pozwoliła mu na zaliczenie najlepszych kwalifikacji w tym sezonie.
Wcześniej w treningach zgłaszał, że jest coraz bliżej bardziej doświadczonych rywali. W sobotniej czasówce na sześć minut przed końcem plasował się w Top 8 i mieścił się w 0,250 sekundy do lidera. Dopiero w finałowych przejazdach przez tłok w trakcie najszybszej próby, nie poprawił znacząco czasu. Ostatecznie skończyło się 16. miejscem ogólnie i 5. wśród debiutantów.
Do pierwszego wyścigu po uwzględnieniu drugich najszybszych prób ruszał z 14. pola. Niestety bolid Polaka nie ruszył idealnie z miejsca i konieczne było ratowanie sytuacji i powrót do rywalizacji. Na pierwszym okrążeniu doszło do kilku kolizji i wywieszono czerwoną flagę. Ta sytuacja była korzystna, ponieważ przywróciła 18-latka na 14. pozycję. Niestety podczas restartu z pól znów pojawił się problem z Tatuusem T-421 i zawodnik z Kostrzyna nad Odrą stracił sporo miejsc. Przebijanie się, podczas gdy większość jedzie podobnym tempem nie było proste. Finalnie kierowca Chris Dittmann Racing dojechał na 21. pozycji. Ten wynik dał 7. miejsce w zestawieniu Rookie.
Niedziela dawała nadzieję na poprawę
Po sobotnich doświadczeniach Piotr Orzechowski i jego zespół zamierzali wykonać progres przed kolejnymi wyścigami. Celem stało się poprawienie startów i tempa tak, aby możliwy był atak na wyższe pozycje. Polak ustawił swój bolid na 16. pozycji i każda zyskana lokata dawałaby mu punkt w wyścigu numer 2, do którego obowiązuje odwrócona kolejność dla Top 12 (reverse grid). Wydawało się, że jest lepiej na starcie, ale problem z ruszeniem nadal nie ustąpił, co w połączeniu z licznymi wypchnięciami wiązało się ze spadkiem na koniec stawki. Udało się trochę odrobić, ale gdy 18-letni kierowca był na 23. miejscu, coraz częściej wyjeżdżał samochód bezpieczeństwa i awans nie był już możliwy.
Znaczenie lepiej rozpoczął się trzeci wyścig. Polski kierowca uniknął perturbacji na starcie i utrzymał 16. pozycję. Później próbował wywierać presję na rywalach z przodu. Na pewnym etapie był już w Top 15, ale chwilę później stracił przednie skrzydło. Na około 10 minut przed końcem doszło do kontaktu, kiedy to Piotr wyprzedził jednego z rywali. W walce trzech bolidów drugi konkurent przy składaniu się w zakręt doprowadził do delikatnego kontaktu, w wyniku którego uszkodzone został przedni spojler.
Nadprogramowy pit stop oznaczał spadek poza Top 20. Jednakże wiele innych przygód rywali i ich postoje w alei serwisowej i neutralizacja pozwoliły wrócić do ścigania. Finalnie zawody zakończyły się za samochodem bezpieczeństwa, a Orzechowski dojechał dziewiętnasty ogólnie i na 9. lokacie wśród debiutantów.
Piotr Orzechowski: Czuję niedosyt, ale cieszę się z dużego progresu w kwalifikacjach
„Weekend na Thruxton nie ułożył się tak, jakbym tego chciał. Celem były kolejne punkty, które były też blisko w drugim wyścigu na Snetterton 300. Ostatecznie kłopoty na starcie zabrały mi możliwość ataku na pierwszą dziesiątkę i bonusowe punkty za zyskane lokaty podczas wyścigu nr 2 z reverse grid. Taki bywa motorsport. Zrobiłem, co mogłem i zabrakło też trochę szczęścia. Największy kamień milowy dokonał się w kwalifikacjach. Wreszcie udało mi się nawiązać walkę w środku stawki, a różnice do czołówki były bardzo małe. Oczywiście czuję niedosyt, ale cieszę się z dużego progresu w kwalifikacjach”
– powiedział Piotr Orzechowski po rundzie na torze Thruxton.
„Przed rywalizacją na Donington Park GP czuję, że mogę dokonać kolejnych dobrych zmian i poprawić się. Mam nadzieję, że starty będą o wiele lepsze i wyniki wraz z ciężką pracą przyjdą już wkrótce”
– dodał 18-latek.
Następna runda: Donington Park (GP)
Piotr Orzechowski i jego rywale udadzą się za niespełna miesiąc na tor Donington Park. Będzie to ich druga wizyta w tym miejscu, ponieważ tam rozpoczynali sezon 2026. Jednakże wówczas wykorzystano nitkę National, a teraz będzie to główna Grand Prix. 21-23 sierpnia ponownie zobaczymy jedynego Polaka w stawce Brytyjskiej Formuły 4.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!