W dniach 4-6 września Piotr Orzechowski wziął udział w swojej piątej rundzie w Brytyjskiej Formule 4. Tym razem jedyny Polak w stawce rywalizował na torze Croft. Po dłuższej przerwie 18-latek, reprezentujący zespół Chris Dittmann Racing, zdobył punkty do klasyfikacji generalnej i umocnił się w Top 10 klasyfikacji Rookie Cup.
Pracowity piątek i nabieranie tempa
Kierowca z Kostrzyna nad Odrą w pierwszym treningu uplasował się na 25. miejscu, wówczas pokonując 29 okrążeń. W drugiej sesji licznik zatrzymał się na 25, co bardzo pomogło w kontekście ustawiania samochodu. Niemalże cała stawka mieściła się w odstępie sekundy. To zapowiadało zaciętą rywalizację.
Już w kwalifikacjach podczas pierwszych przejazdów Polak plasował się w Top 15. Zdawało się, że jest potencjał, aby nawiązać do osiągów z Thruxton i Donington Park GP. Niestety na drugim przejeździe Piotr został wypuszczony w duży tłok i tracił sporo w trzecim sektorze, co uniemożliwiało poprawę czasu. Finalnie spadł na 26. pozycję, ale wciąż był w grupie mieszczącej się w 0,9 sekundy! Poprawa o 0,3 sekundy mogła dać nawet okolice 10. pozycji. To tylko pokazuje, jak bardzo jest ciasno w stawce Brytyjskiej Formuły 4.
Wyścigi pod znakiem poprawy
Sobotni, a zarazem pierwszy z trzech rozegranych wyścigów na torze Croft, przyniósł awans o jedną lokatę. Ostatecznie 25. miejsce oznaczało 9. wśród debiutantów. Potencjał byłby większy, gdyby nie wypchnięcie przez rywala.
Na niedzielę zaplanowano już dwie odsłony zawodów. Najpierw 20-minutowe, gdzie odwrócono czołową dwunastkę z kwalifikacji. Zasady podczas tych zawodów premiują kierowców, którzy potrafią poprawić swoje miejsce. Piotr Orzechowski przebił się z 26. na 23. lokatę w zmiennych warunkach, co dało mu 3 punkty do klasyfikacji generalnej. Awans byłby większy, ponieważ w walce o Top 20 18-latek tasował się rywalami i zabrakło momentami więcej szczęścia. Ten występ przyniósł mu 8. miejsce w Rookie.
Ostatni wyścig okazał się najlepszy. Mimo że 23. miejsce jest takie samo jak w poprzedzających zawodach, to Orzechowski był już bliski 19. lokaty. Podjął on walkę z bardziej doświadczonymi rywalami, jak między innymi Kin Lindblom, junior Red Bulla. Realizator często pokazywał część stawki, w której trwała batalia z udziałem Piotra. Niestety rywal w końcowej fazie wypchnął go w ostatnim zakręcie, powodując utratę kilku miejsc. Finalnie wśród debiutantów, kierowca Chris Dittmann Racing zajął 7. miejsce.
W klasyfikacji generalnej debiutantów – Rookie Cup – Piotr Orzechowski zebrał już 60 punktów, co daje mu 9. miejsce.
Piotr Orzechowski: Cieszę się z punktów, ale zawsze chcę więcej
„Runda na torze Croft była dość trudna. Ciasny, techniczny tor, mały przebieg w pierwszym treningu i niewielkie różnice w stawce. Bardzo trudno było o wyprzedzanie, co ograniczyło mój potencjał, zwłaszcza w deszczowym wyścigu. Mimo wszystko cieszę się z 3 punktów. Od inauguracji na Donington Park National brakowało mi szczęścia. Teraz mogę mieć powód do zadowolenia, chociaż zawsze chcę więcej i celuję coraz wyżej. Sezon jest trudny, a postępy odczuwalne, ale konieczne jest poskładanie wszystkiego, aby zbliżyć się do Top 10. Mimo wszystko tym razem starty były dobre i szkoda mi kilku wyścigów, w których zdziałałbym więcej, gdyby nie problemy techniczne”
– powiedział Piotr Orzechowski po rundzie na torze Croft.
„Mam nadzieję, że pod koniec września dobrze pójdzie mi na Silverstone National. Mam nadzieję, że wraz z wzrostem pewności siebie i odpowiednim doborem ustawień, mogę być znacznie bliżej czasów czołówki”
– dodał 18-latek.
Następna runda: Silverstone (National)
Piotr Orzechowski za niespełna trzy tygodnie, 26-27 września, zmierzy się z legendarnym torem Silverstone. Tym razem będzie to jednak ściganie na nitce National, mierzącej zaledwie 2,6 km. Tam choćby jeden mały błąd będzie powodował większą różnicę czasową. Nasz rodak może liczyć na dalsze postępy i kolejne punkty do klasyfikacji generalnej.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!