W miniony weekend, 25-27 września, Piotr Orzechowski rywalizował na legendarnym torze Silverstone w Brytyjskiej Formule 4. Kierowca z Kostrzyna nad Odrą zaprezentował się świetnie w kwalifikacjach i następnie wykorzystał swoją szansę na pierwsze w karierze podium w Rookie Cup.
Dużo pracy już od czwartku i najlepsze kwalifikacje w sezonie
18-letni kierowca przed główną fazą weekendu wyścigowego miał okazję wziąć udział w czterech sesjach treningowych. Za każdym razem nasz rodak na trudnej, krótszej nitce Silverstone National, często jechał w tłoku, a mimo to był w grupie mieszczącej się w czasie zaledwie 0,6 sekundy.
Organizatorzy podjęli decyzję, aby stawka Brytyjskiej Formuły 4 została podzielona na dwie grupy kwalifikacyjne. To był świetny ruch i na pętli składającej się z zaledwie 6 zakrętów dał większy zakres i przede wszystkim pozwolił kierowcom jechać jeszcze bardziej na limicie. Piotr Orzechowski był przypisany do grupy 2, która okazała się o nieco ponad 0,2 sekundy szybsza od pierwszej. Zawodnik Chris Dittmann Racing z biegiem sesji nabierał tempa i mimo kilkukrotnego spowolnienia w trzecim sektorze zanotował 6. wynik. Wśród debiutantów suma summarum dało to 5. miejsce.
Kiedy do pierwszego wyścigu brano pod uwagę drugie najlepsze czasy okrążeń okazało się, że II wicemistrz ROK Cup Poland 2024 finalnie zapewnił sobie 8. pole startowe. To było najwyższe dotąd miejsce, które wywalczył na przestrzeni 9 rund, licząc także 3 zeszłoroczne.
Rollercoaster w pierwszym wyścigu, comeback i pierwsze podium
Sobotnia rywalizacja pokazała niemal wszystko. Na torze dochodziło do wielu incydentów, co wywoływało pojawienie się samochodu bezpieczeństwa. Nikt nie zamierzał odpuszczać. Niestety na starcie doszło do straty, ponieważ ponownie przez problem ze sprzęgłem, bolid Polaka ruszył z opóźnieniem.
W pewnym momencie oznaczało to spadek na 14. miejsce. Jednakże dobre tempo i zarządzanie ryzykiem pozwoliły odrobić część lokat i Piotr Orzechowski wpadł na metę na 11. pozycji – najwyższej w dotychczasowej karierze w F4. W bardzo licznej stawce debiutantów oznaczało to P3 i zarazem pierwsze podium!
Pierwszy puchar już na zawsze zapisze się w historii. Jednakże kierowca z Kostrzyna nad Odrą nie zamierzał odpuszczać i czuł, że ma tempo na czołową dziesiątkę i punkty. Do wyścigów nr 2 i 3 startował z 13. pola. Niestety znów problemy z bolidem ograniczały możliwości. Najpierw doszło do strat i w próbie odrabiania ich, jeden z rywali wypchnął Piotra z toru i zmusił do wyjazdu w żwir. Finalnie zakończyło się 25. miejscem.
W trzecim wyścigu początek był obiecujący, ponieważ Orzechowski utrzymał 13. lokatę i mógł atakować. Wtedy przez incydenty na prostej startowej wywieszono czerwoną flagę. Po uprzątnięciu toru Silverstone stawka ponownie ustawiła się na polach startowych. Niestety już podczas próby ruszenia do okrążenia formującego, 18-latek przez usterkę nie mógł wbić pierwszego biegu i musiał zakończyć udział w rywalizacji z dużym niedosytem.
Piotr Orzechowski: Podium w Rookie i tempo napawają optymizmem. Szkoda problemów ze sprzęgłem, bo była szansa na Top 10
„Bardzo się cieszę z pierwszej wizyty na podium. Już kilkukrotnie było blisko Top 3 wśród debiutantów, aż w końcu wszystko się poukładało. Oczywiście to bardzo motywuje do działania i sięgania znacznie wyżej. W trakcie rundy na Silverstone National miałem potencjał na potrójną wizytę w Top 10, co dałoby mi punkty w każdym wyścigu. Szkoda ponowienia się kłopotów ze startami i ostatecznie usterki, która wyeliminowała mnie z 3. wyścigu” – powiedział Piotr Orzechowski po rundzie na torze Silverstone National.
„Mam nadzieję, że na Brand Hatch GP pokażemy jeszcze więcej potencjały i uda mi się być ponownie szybkim, aby liczyć się w walce o wyższe lokaty i podia w Rookie. Oby udało się zażegnać problemy ze sprzęgłem, a wtedy wierzę, że zakończymy sezon 2026 w bardzo mocnym stylu” – dodał 18-latek.
Następna runda: Brands Hatch (GP)
Za niespełna dwa tygodnie, 9-11 października, Piotr Orzechowski i cała stawka Brytyjskiej Formuły 4 zmierzą się w finałowej rundzie z torem Brands Hatch i nitką Grand Prix. Walka odbędzie się na pętli o długości 3,916 km i składającej się z 9 zakrętów. Tor jest bardzo ciekawy, ponieważ występują na nim różnice wysokości i nie jest łatwo złożyć wszystkie 3 sektory.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!