Siódma, finałowa runda Rotax Max Challenge Poland na torze Autodrom Biłgoraj przyniosła kibicom ogromne emocje. Łukasz Kaszuba, reprezentujący barwy ST Racing Maranello Poland, sięgnął po upragniony tytuł mistrzowski sezonu w kategorii KZ2. Choć weekend w województwie lubelskim nie był wolny od przygód i sprzętowych dramatów, młody kierowca po raz kolejny udowodnił swoje niesamowite tempo, przypieczętowując triumf w klasyfikacji generalnej jeszcze przed ostatnim wyścigiem.
Zdominowane kwalifikacje i walka o cenne punkty
Sobotnie zmagania rozpoczęły się pod dyktando Łukasza Kaszuby. Kierowca ST Racing Maranello Poland od pierwszego wyjazdu na tor narzucił mordercze tempo, pewnie wygrywając poranny Warm Up oraz zgarniając Pole Position w kwalifikacjach. Start do pierwszego wyścigu zapowiadał walkę o zwycięstwo, jednak niespodziewana przygoda i odpadnięcie z rywalizacji już na trzecim okrążeniu zepchnęły go na 4. pozycję. Łukasz zareagował na to niepowodzenie w najlepszy możliwy sposób – w drugim wyścigu przebił się na 2. miejsce, wykręcając przy tym najszybsze okrążenie zawodów.
Przypieczętowanie tytułu i silnikowy dramat
Niedzielny poranek przyniósł kontynuację świetnej dyspozycji. Po ponownym wygraniu rozgrzewki, Łukasz Kaszuba przystąpił do trzeciego wyścigu z jasnym celem. Precyzyjna i dojrzała jazda dała mu zwycięstwo w trzecim wyścigu rundy, co oficjalnie przypieczętowało jego tytuł mistrza Rotax Max Challenge Poland 2026 – i to na jeden wyścig przed końcem całej rywalizacji! W finałowym wyścigu sezonu emocje sięgnęły dna i szczytu jednocześnie: jadący po kolejne dobre punkty zawodnik musiał uznać wyższość złośliwości rzeczy martwych, gdy na zaledwie jedno okrążenie przed metą w jego gokarcie zatarł się silnik.
Mimo awarii w ostatnim wyścigu, zgromadzony kapitał punktowy pozwolił Łukaszowi zająć 2. miejsce w klasyfikacji indywidualnej biłgorajskiej rundy oraz przypieczętować 1. miejsce w klasyfikacji końcowej całego sezonu. Tym samym to właśnie Łukasz Kaszuba zgarnął główną nagrodę, jaką było podwozie Maranello KZ-MK3 bez silnika.
Łukasz Kaszuba: to był niesamowity weekend
„To był niesamowity weekend, który idealnie podsumowuje cały nasz rok – pełen walki, świetnego tempa i emocji do samego końca. Cieszę się ogromnie, że udało się przypieczętować tytuł mistrzowski już po trzecim wyścigu, bo w czwartym sprzęt dał o sobie znać na ostatnim okrążeniu. Wielkie podziękowania dla całego zespołu ST Racing Maranello Poland za genialne przygotowanie wozu przez cały sezon oraz dla moich partnerów i kibiców. Ten tytuł to nasz wspólny sukces!” – powiedział po zawodach Łukasz Kaszuba.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!